Znakomity Hezonja, kolejna wygrana koszykarzy
W 17. kolejce Ligi Endesa Real Madryt pokonał Breogán. Królewscy różnicę zrobili w ostatniej kwarcie, bo wcześniej Galisyjczycy stawiali czoła faworytowi.
Mario Hezonja. (fot. Getty Images)
Koszykarze Realu Madryt zakończyli pierwszą rundę sezonu zasadniczego Ligi Endesa ze znakomitym bilansem 15 zwycięstw i zaledwie 2 porażek. W ostatnim spotkaniu przed serią rewanżową pokonali Breogán, który był w stanie wytrzymywać tempo Królewskich przez trzy kwarty. Ostatnia część w pełni należała do Madrytczyków. Znakomity występ zanotował Hezonja, MVP tego pojedynku, a debiut w białej koszulce zaliczył Amosow. Real Madryt imponował dzisiaj skutecznością rzutów za trzy punkty (15/29).
Real Madryt perfekcyjnie rozpoczął ten mecz, wychodząc na prowadzenie 10:0. Breogán potrzebował prawie czterech minut, by po raz pierwszy trafić do kosza. Od tego momentu gospodarze zaczęli się rozkręcać. Okeke miał dwa idealnie przygotowane rzuty na obwodzie, lecz w obu przypadkach spudłował. Ogólnie skuteczność Madrytczyków znacznie spadła w porównaniu do początku spotkania, dzięki czemu Galisyjczycy odrabiali straty. Skończyło się tym, że po prowadzeniu na koniec kwarty nie było nawet śladu (19:19).
W drugiej kwarcie rywalizacja była wyrównana. Królewscy odważnie wchodzili pod kosz, co kończyło się akcjami 2+1. Scariolo wykorzystał moment, żeby rezerwowi zawodnicy dostali szansę. Na parkiecie pojawili się Procida oraz Almansa. Mniej więcej w połowie kwarty Madrytczycy zupełnie się zacięli, co Breogán wykorzystał. Zaliczył serię 10:0 i wyszedł na 8-punktowe prowadzenie. Scariolo poprosił o czas i odmienił grę drużyny, która opierała się na podaniach Campazzo i punktach Łenia spod kosza. Ten duet sprawił, że w połowie meczu był remis, a Ukrainiec miał na koncie 10 punktów (43:43).
Po zmianie stron pierwsze punkty zdobył Łeń, a później zaczął się koncert Realu Madryt na obwodzie. Trafiali Hezonja i Krämer i w krótkim czasie Królewscy osiągnęli dwucyfrową przewagę. Breogán ambitnie próbował odpowiadać. Świetnie spisywał się Dominik Mavra. Chorwat był bardzo skuteczny zarówno pod koszem, jak i na dystansie. Podopieczni Scariolo rozegrali naprawdę znakomitą ofensywnie kwartę, ale i tak nie mogli być pewni zwycięstwa, bo Galisyjczycy ciągle byli blisko (65:70).
Kiedy na początku ostatniej części Alonso trafił z dystansu, kibice gospodarzy uwierzyli w możliwość szybkiego odzyskania prowadzenia. Stało się jednak inaczej. Feliz, Procida i Llull zadbali o to, by Madrytczycy znów uciekli rywalom. Cała trójka imponowała skutecznością. Wynik błyskawicznie zmieniał się na korzyść Realu Madryt. Breogán nie był w stanie nic poradzić na skuteczność Królewskich na obwodzie. Spotkanie już kilka minut przed końcem było rozstrzygnięte. To oznaczało, że szansę na debiut mógł otrzymać Amosow, a swój indywidualny dorobek poprawił Hezonja.
85 – Breogán (19+24+22+20): Cook (10), Russell (6), Branković (7), Andrić (6), Kurucs (3), Dibba (12), Apić (0), Alonso (14), Aranitović (4), Sakho (6), Mavra (17), Quintela (-).
103 – Real Madryt (19+24+27+33): Krämer (3), Campazzo (8), Okeke (9), Hezonja (28), Łeń (12), Lyles (5), Procida (6), Almansa (6), Garuba (12), Amosow (0), Llull (5), Feliz (9).
Poza kadrą znaleźli się:
- Gabriel Deck – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Lyles i Okeke)
- Théo Maledon – kontuzja mięśnia przywodziciela długiego prawej nogi
- Alberto Abalde – decyzja trenera
- Edy Tavares – decyzja trenera
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze