Mamy dzisiaj 24. dzień stycznia, a koszykarze rozegrają swoje 10. spotkanie w tym miesiącu. Dla porównania dzisiejszy rywal Królewskich, czyli Breogán, zagra w styczniu dopiero po raz 4. Różnica w wysiłku jest zatem ogromna. Oczywiście Real Madryt ma szerszą kadrę i jest przyzwyczajony do rywalizacji na wielu frontach. Jednak ostatnio czasu na rotacje było mało, bo każdy kolejny rywal był bardzo wymagający. Barcelona, Valencia, Olimpia Mediolan i Monaco to nie są przeciwnicy, z którymi można sobie pozwolić na oszczędzanie energii. Dzisiaj w końcu Scariolo będzie mógł dać niektórym graczom moment wytchnienia, co wcale nie oznacza, że Madrytczyków w Lugo czeka spacerek.
Breogán rywalizuje tylko w Lidze Endesa, więc po każdym spotkaniu ma aż tydzień na przygotowanie się do kolejnego. Galisyjczycy przeżyli już jedno rozczarowanie. Nie zdołali zakwalifikować się do Pucharu Króla. Wygrali tylko 7 z 16 spotkań, a to za mało, żeby włączyć się do walki o miejsca w czołowej ósemce. Dzisiejsze spotkanie kończy pierwszą rundę meczów. Został jeszcze jeden bilet do Pucharu Króla, o który powalczą Tenerife z Bilbao.
Scariolo tradycyjnie będzie musiał dzisiaj poza kadrą zostawić kogoś z trójki Okeke, Lyles, Deck. Tutaj decyduje sytuacja paszportowa. Kontuzjowany jest Maledon, więc jego również zabraknie. Można się spodziewać, że do kadry wskoczą Procida i Krämer, a może nawet Almansa. Rotacje nie mogą być jednocześnie zbyt szerokie, bo Breogán u siebie potrafi sprawić niespodziankę. Ostatnio pokonał Unicaję. Do tego w pięciu ostatnich domowych meczach zdobywał średnio 99,8 punktu. To będzie wyzwanie dla madryckiej defensywy, która od kilku tygodniu spisuje się bez zarzutu.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 19:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.