Advertisement
Menu

Królewscy roznieśli Olimpię

Koszykarze Sergio Scariolo odnieśli szóstą wygraną z rzędu i wskoczyli na czwarte miejsce w Eurolidze.

Foto: Królewscy roznieśli Olimpię
Edy Tavares. (fot. Getty Images)

Real zanotował dzisiaj drugą najwyższą zdobycz punktową w tym sezonie w Europie (107 rzucił wcześniej Dubajowi) oraz swoją najwyższą wygraną różnicą punktów: +29 (więcej niż +26 w meczu z Fenerbahçe, 84:58). To było zwycięstwo wymarzone: miażdżące, efektowne i rozstrzygnięte dzięki koszykówce na wysokich obrotach, bo Real złamał opór rywala w mniej niż 23 minuty. Do tego doszło pojawienie się i umocnienie kilku ważnych elementów (Kramer, Łeń, Feliz, Maledon…) oraz możliwość oszczędzenia najbardziej eksploatowanych graczy na 48 godzin przed kolejnym wielkim starciem – tym razem z AS Monaco.

Poza Deckiem, który nie zdobył punktów, pozostałych 11 zawodników dołożyło co najmniej cztery oczka, a sześciu z nich zakończyło mecz z dwucyfrową zdobyczą. W tym gronie był Trey Lyles (17 punktów), którego ofensywny wybuch w drugiej kwarcie napędził demolowanie przeciwnika. Real zamknął wieczór statystykami z innej półki: 72% za dwa, 57% za trzy, aż 15 zbiórek więcej od rywala i 25 asyst (7 Maledona)

Wygrana z Barceloną, oparta na bardzo dobrej defensywie, oraz odrobienie strat przeciwko Valencii – ekipie grającej w jednym z najwyższych temp w Europie i mającej ogromny potencjał ofensywny – już pokazały, że Real zrobił krok do przodu. Zespół wygląda solidnie i momentami potrafi błyszczeć. Przy takim kalendarzu wnioski trzeba jednak formułować ostrożnie, tym bardziej w środku tygodnia. Trzecie wyzwanie, czyli wtorkowe starcie z Olimpią Mediolan u siebie, jeszcze wzmocniło wrażenie dobrej koszykówki: płynności, dobrze naoliwionych mechanizmów, a do tego fizycznej mocy i świeżości.

Tym cenniejsze, że to wszystko wydarzyło się przeciwko Olimpii, która miesiąc temu mocno zawstydziła Los Blancos. W tamtym spotkaniu zespół Giuseppe Poety pokazał jedną ze swoich największych broni: rzut za trzy – 14/27 (51%), przy 28% Realu. Pięć tygodni później Real wziął rewanż, przejeżdżając się po rywalu.

Do przerwy spotkanie było w dużej mierze rozstrzygnięte (54:36) po znakomitej pierwszej połowie, w której liderzy ustawili wynik, a Abalde był szczególnie aktywny (8 punktów już w pierwszej kwarcie). Dobitka przyszła natychmiast po wznowieniu: 62:39, a Poeta, zirytowany, z impetem ściągnął krawat.

Później tempo spadło, pojawiła się wymiana kosz za kosz, aż Real znów docisnął przy pierwszej rotacji po przerwie, gdy na parkiecie byli Feliz i kapitalny Lyles. Ten dorzucił dwa kolejne trafienia za trzy do 11 punktów, które zdobył w swojej serii w drugiej kwarcie – przewaga urosła do +27 (75:48). Od tego momentu Włosi próbowali jedynie „podmalować” wynik, bez powodzenia, a Real mądrze rozłożył siły. Odpoczynek dostali Campazzo, Hezonja, Tavares…, a więcej miejsca i odpowiedzialności przypadło Łeniowi (8 punktów i 5 zbiórek) oraz Kramerowi, który – po świetnym występie przeciwko Valencii – znów dołożył swoje: obronę, siłę w wejściach pod kosz, rzut… i stały uśmiech. Maszyna pracowała aż do końcowego 106:77.

W czwartek Real ponownie zagra u siebie, tym razem z Monaco, które przed tą kolejką miało tyle samo zwycięstw co lider (15), ale we wtorek przegrało u siebie po dogrywce z Crveną zvezdą.

106 – Real Madryt (30+24+24+28): Abalde (10), Campazzo (7), Okeke (5), Hezonja (13), Tavares (10), Lyles (17), Maledon (9), Deck (0), Garuba (4), Feliz (11), Kramer (12), Łeń (8).

77 – Olimpia Mediolan (23+13+19+22): Shields (8), LeDay (9), Brooks (10), Ellis (8), Booker (6), Gudurić (15), Nebo (4), Ricci (6), Brown (4), Mannion (6), Dunston (1), Flaccadori (0).

Statystyki

Wynik dwumeczu: Real Madryt 188:166 Olimpia Mediolan

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!