– Czy czuję jeszcze większą odpowiedzialność przy ponownym debiucie w Lidze Mistrzów? To coś innego. Chęci są takie same, jakie zawsze miałem w trakcie tych wieczorów Ligi Mistrzów na Bernabéu. Jak mówisz, to inna odpowiedzialność, ale najważniejsze są chęci i one są takie same.
– Güler i Mastantuono od początku? Myślę, że ostatnio bardzo pomogły nam ich wejścia. Franco dał nam dużą szerokość gry na skrzydle, ma drybling i potrafi zejść do środka. A Arda ma świetną nogę, potrafi przyjąć piłkę między liniami i może cofnąć się, by pomóc wyprowadzić piłkę. Nie odkryję tu teraz Ardy, ale to prawda, że ostatnio dali nam plusik w drugiej połowie. Nie tylko oni, ale cała drużyna wyszła z inną mentalnością. Oby dzisiaj mecz był bardzo podobny do tej drugiej połowy.
– Camavinga na lewej obronie, a nie Fran García? Eduardo to piłkarz, który w naszym spojrzeniu na grę będzie ustawiać się w ofensywie podobnie do tego, jak robił to jako boczny pomocnik i będzie zostawiać skrzydło Viníciusowi. W dzisiejszym meczu Fede i Edu dadzą nam wiele rzeczy na bokach obrony.
– Wezwanie Bernabéu do jedności, czego po tym oczekuję? Przyjęli nas już przy przyjeździe autokarem. Myślę, że atmosfera będzie świetna. Wieczory Ligi Mistrzów tutaj zawsze są wyjątkowe, a publiczność to też wie. Myślę, że kibice wiedzą, jak ważne są te 3 punkty dla drużyny i o jak wielką stawkę gramy. Mam nadzieję na wielką atmosferę i dużego wsparcia dla zespołu.
– Czy gramy o 3 punkty i także wizerunek? Myślę, że w Realu Madryt zawsze najważniejsze jest wygrywanie oraz sposób zwycięstwa i to, co przekazujemy. To powiedziałem piłkarzom: któregoś dnia możemy być mniej błyskotliwi, ale musimy pokazać, że jesteśmy Realem Madryt. Musimy pokazać naszą ambicję i kibice muszą ją poczuć.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się