Barcelona skarży się na sędziowanie Gila Manzano po porażce z Realem Sociedad
Po przegranym 1:2 meczu z Baskami Gil Manzano zebrał sporo cierpkich słów od Frenkiego de Jonga i Hansiego Flicka.
Hansi Flick, trener Barcelony. (fot. Getty Images)
W ostatnim niedzielnym spotkaniu 20. kolejki La Ligi Barcelona przegrała z Realem Sociedad 1:2, dzięki czemu Królewscy skrócili dystans do lidera na zaledwie jeden punkt. Po zakończeniu meczu obóz Dumy Katalonii nie szczędził słów krytyki wobec głównego arbitra starcia na Reale Arena, Gila Manzano, który po konsultacji z VAR-em nie uznał gościom dwóch bramek: Fermína Lópeza z powodu wcześniejszego faulu Olmo oraz Lamine'a Yamala z powodu spalonego. Gil Manzano anulował też rzut karny po faulu na Yamalu, ponieważ chwilę wcześniej napastnik wyraźnie spalił akcję.
Po końcowym gwizdku jako pierwszy postawę Gila Manzano skrytykował kapitan Barcelony, Frenkie de Jong, który w wywiadze z murawy dla platofrmy DAZN był pytany o sytuację z końcówki pierwszej połowy i anulowanie bramki Yamala z powodu milimetrowego spalonego: „Na koniec, jeśli jest spalony, to jest spalony, nie ma co gadać. Ja tego nie widziałem, ale powiedzieli nam, że nie było spalonego. Później rozmawiałem też z czwartym (sędzią) i powiedział mi: »Eee, jak to nie ma?«. W poprzednim sezonie wydarzło się coś podobnego, dokładnie tutaj. Jeśli jest spalony, to jest spalony… Ale co chcę powiedzieć, to że sędzia… Nie możesz z nim nawet rozmawiać i nie rozumiem tego. Przecież jestem kapitanem i mogę rozmawiać, a on patrzy na mnie z twarzą, jakby: »Jestem ważniejszy od ciebie« itp. To bardzo frustrujące. Myślę, że nie powinien się tak zachowywać”, przekazał De Jong,
Holender miał też pretensje do Gila Manzano o doliczony czas gry do drugiej połowy. Arbiter doliczył 9 minut, choć zdaniem Holendra to było za mało. „Później, w końcówce meczu, przez cały czas doliczony, mówiłem mu: »Pilnuj czasu, opóźniają minutę wybicie, wyrzuty z autów, wybicie z piątki«. I to jest normalne. Normalne, że to robią, ale on nie doliczył nawet 10 sekund do 9 minut. Dla mnie to żenujące. Powiedziałem mu to i pokazał mi kartkę”, wyznał pomocnik.
Trener Barcelony, Hansi Flick, w pomeczowym wywiadzie dla DAZN został poproszony o skomentowanie słów swojego kapitana. „Nie jestem zawodnikiem, nie ma mnie na boisku. Ale na koniec słyszałem, co powiedział, i ma rację. Nie chcę jednak tracić energii na tego gościa. Myślę, że wszyscy w telewizji i na stadionie widzieli jego postawę. Cóż, musimy to zaakceptować, tak już jest”, przekazał Niemiec.
Dodatkowo Flick poświęcił kilka słów na temat Gila Manzano na konferencji prasowej.
– Czy jestem bardziej rozczarowany z powodu niewykorzystania okazji czy decyzjami sędziowskimi? Pytasz, czy jestem bardziej rozczarowany jednym czy drugim? Nie jestem zawiedziony sędzią, ponieważ wiem, że tak już jest. Wszyscy to widzieli i nie chcę tracić na niego energii. (...)
– Frenkie powiedział, że sędzia był arogancki? Tak.
– Czy poprzez swoje decyzje sędzia był decydujący? Dla mnie to jest… Wszyscy to wiedzą. Mogę czytać komentarze przed meczem… Tak już jest. Zawsze wypowiadam się bardzo dobrze o sędziach, ponieważ mamy bardzo dobrych sędziów w La Lidze, ale na koniec niektórzy się tu pojawiają i doskonale wiesz, co się dzieje. I tak już jest. Kiedy to widzę… Tak, Fenkie ma rację. Frenkie ma rację. Myślę, że Frenkie zawsze jest spokojny, myśli o tym, co mówi. Ma rację. Jest kapitanem i jest na boisku, chce z nim rozmawiać i nie ma takiej możliwości. Tak już jest. Nawet poza boiskiem, kiedy chcemy rozmawiać z czwartym sędzią, to nie jest możliwe. Ale ok, musimy to zaakceptować. To nie jest fajne, ale ok.
– Czy sądzę, że brakuje komunikacji z sędziami w La Lidze? Nie wiem, nie wiem. Z nim? Tak. Z nim tak.
Zwraca się uwagę, że Gil Manzano nie miał wczoraj łatwego zadania, co potwierdzają chociażby nagrania z komunikacji z VAR-em przy analizie faulu Pedriego przed bramką Fermína. W zapisie słychać, jak sędzia musi przywoływać do porządku osoby próbujące wywrzeć na nim presję i każe im udać się na ławkę.
🗣 AUDIO REVISIÓN VAR
— RFEF (@rfef) January 18, 2026
🗓 Jornada 20 | Primera División
⚽ @RealSociedad 🆚 @FCBarcelona | 7'#ArbitrajeRFEF | @CTARFEF pic.twitter.com/dgQQI4WHCV
Dziennikarze zauważają, że w postawie Flicka względem arbitrów doszło do pewnej zmiany, ponieważ jego wczorajsze słowa nieco kontrastują z wypowiedziami sprzed kilku miesięcy, chociażby sprzed finału Pucharu Króla z Realem Madryt, kiedy Niemiec w taki oto sposób wypowiadał się o sędziach:
– Zamieszanie wokół arbitrów? Nie wiem, co powiedzieć… To tylko sport, to tylko futbol… Nasza odpowiedzialność jest taka, aby chronić piłkarzy i wszystkich dookoła. To nie jest dobre. Na boisku są emocje, ale później trzeba je zostawić za sobą. Wszyscy chcą oglądać piłkarzy na boisku i potrzebujemy arbitrów. Niedbanie o arbitrów to nie jest fair play. Już kilka miesięcy temu mówiłem, że my również musimy o nich dbać. Nie możemy ich nie szanować. Kluby, trenerzy, piłkarze – wszyscy powinniśmy to robić.
Z kolei w taki sposób Flick komentował list Realu Madryt do Federacji, w którym Królewscy krytykowali sędziowanie i mówi o sfałszowanej La Lidze:
– Szczerze, nie chcę nic o tym mówić. To ich wybór i robią to w taki sposób. To nie jest nasz sposób, w jaki chcemy to robić. Jak mówiłem, nie ma wymówek i my zrobimy to w taki sposób. Myślę, że każdy trener i każdy klub mają powody, by coś powiedzieć, ale jesteśmy ludźmi i oczywiście, że popełniamy błędy. To normalne w życiu. Ty popełniasz błędy, ja popełniam błędy, każdy popełnia błędy. Sędziowie oczywiście mają bardzo trudną pracę. Musimy o nich dbać, bo ta sytuacja nie jest łatwa.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze