– To trofeum i na koniec trzeba mu nadać taką wartość, na jaką zasługuje. Nie przyjechaliśmy do Arabii na wycieczkę – przyjechaliśmy po to, żeby wygrać. I zrobiliśmy to. Myślę, że jako drużyna spisaliśmy się dobrze i w dużej mierze kontrolowaliśmy mecz.
– Nigdy nie powiem, że jestem w najlepszym momencie, bo stawiam sobie bardzo wysokie wymagania. Zawsze dążę do tego, co najlepsze – tak samo jak cały zespół. Chcę dawać od siebie tyle, ile mogę, czyli maksimum. Dziękuję za nagrodę MVP i będę dalej robił wszystko, co w mojej mocy.
– Ronald jest dla zespołu bardzo ważny. Pomożemy mu. Przechodził trudny moment i to normalne, bo ta koszulka waży, a wymagania są ogromne. Ja też miałem ciężko w pierwszych dwóch sezonach. To, że Ronald może wznieść to trofeum, oznacza, że możemy liczyć na wszystkich.
– Flick? Zawsze mówię, że to osoba, która wszystko u mnie zmieniła. Byłem już jedną nogą poza klubem, byłem blisko odejścia, a on powiedział mi to, czego zawodnik potrzebuje usłyszeć. Daje ci zaufanie, żebyś mógł dobrze wykonywać swoją pracę. I to sprawia, że wszystko zaczyna się lepiej układać.
– Zaskoczenie, że Real grał głęboko? Szczerze mówiąc, nie. Przy naszym stylu gry wiele drużyn cofa się nisko. To mnie nie zaskoczyło.
– Mamy dobrą mentalność w szatni. Kiedy zakładasz tę koszulkę, celem musi być zdobywanie tytułów. Wielu młodych zawodników przychodzi właśnie z takim nastawieniem. Najważniejsze jest nosić tę koszulkę, ale mentalność zwycięzcy to podstawa. My ją mamy i chcemy wygrać tyle, ile się da. Zespół wygląda bardzo dobrze”.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.