Po 90 minutach gry Brazylia remisowała z Urugwajem 2:2. Druga bramkę dla Canarinhos zdobył, strzałem głową nasz Julio Baptista. Z prawej strony boiska z rzutu wolnego z około 25 metrów zagrywał Maicon, a do piłki na 5. metrze dopadł Julio Baptista, który nie miał problemów z pokonaniem Cariniego. Urugwaj zdołał jednak doprowadzić do remisu.
Przy pierwszej bramce także swój udzial mieli zawodnicy Realu. W 13. minucie prawą stroną ruszył Julio Baptista, zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne Urugwaju, gdzie do piłki dopadł Robinho. Napastnik Realu Madryt uderzył z 15 metrów, ale Fabian Carini obronił ten strzał. Przy dobitce Maicona był jednak bez szans.
Zaraz potem na stadionie w Maracaibo zapadły ciemności - awarii uległo oświetlenie stadionu. Półfinał przerwano na 14 minut.
W 52. minucie sprytnie z rzutu wolnego z około 25 metrów uderzał Robinho, najlepszy strzelec imprezy, ale strzał tuż przy prawym słupku obronił Carini.
W Copa America dogrywka nie jest rozgrywana. Dlatego po 90 minutach walki w straszliwym upale i przy dużej wilgotności, piłkarze przystąpili do strzelania rzutów karnych. Tym razem lepsi byli Brazylijczycy wygrywając 5:4. Pierwszego karnego strzelił Robinho. Jednym z tych, którzy przyczynili się do porażki Urugwaju był Pablo Garcia, zawodnik wypożyczony z Realu Madryt, po karnym którego piłka wylądowała na słupku zamiast w brazylijkiej bramce.
Brazylijczycy mogli cieszyć się z awansu d o finału, gdzie zmierzą się z Meksykiem lub Argentyną.
Thriller Brazylii w Copa America
Canarinhos awansują do finału po rzutach karnych
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się