Advertisement
Menu

Koniec wielkich serii

W 14. kolejce Ligi Endesa Real Madryt przegrał z Barceloną. To zakończyło dwie znakomite serie Królewskich: 37 ligowych zwycięstw u siebie z rzędu i 9 wygranych Klasyków z rzędu.

Foto: Koniec wielkich serii
Usman Garuba. (fot. Getty Images)

Dzisiaj dobiegły końca dwie znakomite passy koszykarzy Realu Madryt. Pierwsza, czyli 37 ligowych zwycięstw u siebie. Królewscy wygrywali wszystko od czasu porażki z Manresą 31 marca 2024 roku. Druga to 9 Klasyków wygranych z rzędu. Dzisiejsza porażka ma niewielkie konsekwencje dla Madrytczyków. Pozostają liderami Ligi Endesa, a ich główna uwaga skupia się w tym momencie na Eurolidze. Właśnie w tych rozgrywkach będą mieli okazję zmierzyć się ponownie z Barceloną 16 stycznia i to spotkanie będzie o wiele ważniejsze z uwagi na sytuację w tabeli.

Od początku spotkania Alberto Abalde został oddelegowany do pilnowania Puntera. Rozgrywający Barcelony nie mógł grać swobodnie, ale jego koledzy wykonali krok w przód i pierwsze minuty to ciągłe zmiany prowadzenia. Świetnie to spotkanie otworzył Hezonja, który był odpowiedzialny za większość punktów w pierwszych momentach rywalizacji. Królewscy próbowali agresywnie bronić, ale Barça znakomicie spisywała się na obwodzie. Efektem tego było prowadzenie gości po 10 minutach (24:28).

W drugiej części obie drużyny straciły obwodową skuteczność, więc mecz trochę zmienił charakter. Więcej było wejść pod kosz i Barcelona zbyt łatwo zbierała piłki spod kosza Królewskich. Scariolo miał o to pretensje do podopiecznych. Wyrównane początkowo spotkanie zaczynało się przechylać na korzyść gości, którzy serią skutecznych ataków wypracowali sobie dwucyfrową przewagę. Potrzebna była reakcja i ona przyszła za sprawą Campazzo i Llulla. Oni w połączeniu z solidną obroną sprawili, że różnica zmalała do czterech oczek (44:48).

Po zmianie stron mecz dalej był znakomitym widowiskiem. Znów odrobinę inaczej wyglądała gra. Barça odzyskała skuteczność na linii rzutów za trzy punkty, ale był też moment, kiedy wydawało się, że Królewscy przejmują kontrolę nad meczem. Katalończycy mieli problem z faulami, co Królewscy wzięli na celownik, agresywnie atakując obręcz. Dobrego momentu nie udało się wykorzystać w pełni. Trochę za dużo pudeł zdarzało się na linii rzutów osobistych, przez co goście otrząsnęli się i wrócili do gry (75:77).

W ostatniej kwarcie gra dalej była bardzo wyrównana, ale Królewscy nie byli w stanie wznieść się na swoje wyżyny. Cały czas czegoś brakowało, a poza tym Barcelona była w ataku bardzo skuteczna. Znakomite minuty rozgrywał Laprovíttola. Dodatkową różnicę robił Hernangómez, który nie tylko trafiał, ale też zbierał. Madrytczycy w tej części mieli ze zbiórkami ogromny problem. Efektem jest druga ligowa porażka w tym sezonie.

100 – Real Madryt (24+20+31+25): Abalde (5), Campazzo (15), Hezonja (27), Tavares (10), Llull (9), Lyles (9), Krämer (-), Maledon (5), Deck (7), Garuba (3), Feliz (10), Łeń (-).

105 – Barcelona (28+20+29+28): Punter (19), Cale (6), Norris (7), Satoranský (16), Hernangómez (8), Marcos (3), Fall (6), Laprovíttola (19), Szengelia (8), Keita (-), Parra (13).

Statystyki

Poza kadrą znaleźli się:

  • Chuma Okeke – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Lyles oraz Deck).
  • Gabriele Procida – decyzja trenera
  • Izan Almansa – decyzja trenera

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!