Kiedy rozmawiałam z Raúlem Asencio Rodrygo powiedział, że też grał na tym stadionie jako zawodnik Castilli. Minęło już trochę czasu, jak to jest wrócić i trenować przed tyloma kibicami?
Zawsze żartuję sobie z kolegami, że jestem z Castilli, że tutaj zaczynałem. Minęło naprawdę sporo czasu i powrót tutaj, jak zawsze wracamy w grudniu, możliwość poczucia miłości wszystkich naszych kibiców, to zawsze coś pięknego.
Jak to jest trenować przed tyloma kibicami? Słyszeliście się podczas pracy?
Tak, tak słyszeliśmy (ich), tak naprawdę to też dodatkowa presja. Jesteśmy przyzwyczajeni do trenowania bez kibiców, ale to bardzo piękne mieć ich blisko siebie, a później trochę odwdzięczyć się za tę sympatię, którą nas obdarzają.
Czego życzysz sobie Rodrygo na 2026 rok?
Cóż, wielu tytułów, wielu zwycięstw i aby Real Madryt zawsze wygrywał.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się