Toni Bruins-Slot był asystentem Johana Cruyffa w Barcelonie, teraz w PSV Eindhoven pracuje u boku Ronalda Koemana. Robbena, Drenthe i Chivu zna perfekcyjnie, trzech piłkarzy, którymi Real Madryt wykazuje duże zainteresowanie. Jak ich określisz?
Drenthe to młoda osoba, która jeszcze w pełni się nie ukształtowała. Lepiej atakuje niż broni. Zadebiutował pod wodzą Erwina Koemana, brata Ronalda, i określony od razu został jako jeden z największych talentów Feyenoordu.
Uważasz, że mógłby grać w podstawowym składzie Realu w przyszłym sezonie?
Gdy młody zawodnik występuje u boku świetnych piłkarzy, szybciej się szkoli i dojrzewa. Wydaje mi się, że w spokojnym miejscu w Holandii dobrze sobie radził. Teraz jednak w piłce występują inne wartości, wszystko posuwa się znacznie szybciej. Drenthe zaczynał jako lewy obrońca, na pozycji, której poznał go Real Madryt, gdy poszukiwał następcy dla Roberto Carlosa, a teraz występuje na lewej pomocy. Doskonale rozumiem zainteresowanie Królewskich jego osobą. Na rynku nie ma wielu dostępnych lewych pomocników.
Przejdźmy do Robbena. Co o nim myślisz?
To wspaniały piłkarz, któremu brakuje jednak odrobiny siły fizycznej. Doznaje kontuzji i nie zawsze do końca je kuruje. Musi stać się jedynie bardziej odporny, resztę cech już posiada: jest szybki, doskonały w grze jeden na jeden, potrafi dorzucić, jeśli musi, umie także wykończyć akcję, dużo widzi i wciąż ma czas, by się polepszyć. W jego przypadku, ale też i Chivu oraz Drenthe, Madryt stawia na ludzi, którzy piłkę stawiają ponad wszystko.
W kwestii Chivu problemem są pieniądze. Czy Ty zapłaciłbyś mu oczekiwane przez niego pięć milionów euro za sezon? Jeśli pozostanie w Romie, kolejny sezon może być dla niego przestojem w karierze i życiu.
W przypadku pieniędzy nie chciałbym się wypowiadać, ale jest bardzo podobny do Koemana, swojego idola i mentora. Ma niesamowitą lewą nogę, a doświadczenie, jakie zdobył we Włoszech czyni go prawdziwym profesjonalistą, jest bardziej dojrzały piłkarsko. Madryt jednak kupił już Metzeldera, ma także Helguerę i Cannavaro. Jak to więc będzie?
Normalnie. Cannavaro wróci do Włoch.
Czyli tak jak Capello. Obu "Fabiom" nie powiodło się w Madrycie.
Dokładnie. Uważasz, że dobrym posunięciem było zdymisjonowanie trenera, który zdobył mistrzostwo?
Sądzę, że bez niego nie zdobyliby ligi, ponieważ to wielki trener, z wielkim bagażem doświadczeń. Zarząd widocznie nie zdawał sobie sprawy z pracy, jaką od początku wykonywał Capello. Zjednoczył drużynę, nauczył ją wielu rzeczy, od trzech lat nie było takiej sytuacji. Tego w Realu nigdy nie zrozumiem. Wracając do piłkarzy, to normalne, że interesują się Chivu, Robbenem i Drenthe, ponieważ to bardzo dobrzy zawodnicy.
Madryt wzmocnień szuka w Holandii, Barça tymczasem spogląda w stronę Francji.
Nas, Holendrów, cechują umiejętności, szybka wymiana piłek i zasadniczo jesteśmy tańsi. Nie jesteśmy porównywalni z cenami we Włoszech czy Anglii, gdzie Liverpool kupił Fernando Torresa za 36 milionów, Forlán przeszedł do Atlético za 20. Czy przypadkiem nie mówi się o 80 milionach za Kakę? Pod tym względem liga holenderska jest nieporównywalna.
Dlaczego obecnie przebywasz w Hiszpanii?
Poza faktem, że wymaga tego ode mnie moja praca, to w Barcelonie spędziłem fantastyczne lata. W tym tygodniu PSV wznawia treningi, wkrótce podglądać będziemy Real Madryt, z którym w sierpniu zmierzymy się w Moskwie. Nie wiem, ilu wtedy u was występować będzie moich rodaków, lecz z pewnością będzie wielki Ruud van Nistelrooy. W Madrycie udowodnił, że jest wspaniałym napastnikiem, jak i człowiekiem. Cóż za fenomen!
Bruins-Slot: Robben to wspaniały piłkarz
Ciekawy wywiad z drugim trenerem PSV Eindhoven
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się