Koszykarze Realu Madryt z tygodnia na tydzień się rozkręcają. Obecnie mają na koncie pięć kolejnych zwycięstw, a w Lidze Endesa potknęli się tylko raz, dzięki czemu razem z Valencią z bilansem 7-1 znajdują się na szczycie ligowej tabeli. Dzisiaj czeka ich trudny sprawdzian, czyli wyjazdowe spotkanie z Tenerife, które znajduje się w grupie pościgowej tuż za plecami madrytczyków.
Kanaryjczycy w lidze przegrali tylko dwukrotnie – na wyjeździe z Baskonią i Valencią. Były to zatem mecze o zdecydowanie podwyższonym stopniu trudności. Tenerife miało też możliwość mierzyć się w tym sezonie z Realem Madryt. Na inaugurację sezonu Królewscy minimalnie wygrali 72:71 w półfinale Superpucharu. W Lidze Mistrzów Tenerife jest na razie bezbłędne i ma na koncie komplet zwycięstw po czterech kolejkach.
Tenerife na własnym parkiecie jest w stanie pokonać każdego, dlatego Real Madryt musi wspiąć się na wyżyny. Spotkanie z Efesem po przerwie na reprezentacje pod pewnymi względami było udane, ale trzeba brać pod uwagę zmęczenie podróżami. Niektórzy zawodnicy po odwiedzeniu krajów w Ameryce Północnej czy Południowej i wizycie w Stambule teraz polecą na Wyspy Kanaryjskie. Sergio Scariolo nie miał możliwości na przeprowadzenie treningu w pełnym składzie, więc można się spodziewać, że ktoś dzisiaj będzie odpoczywał.
Sytuacja w tabeli ligowej jest na razie dosyć wyrównana, ale też ewentualne potknięcia nie są tak kosztowne jak w Eurolidze. Drużyna ciągle powinna priorytetowo traktować europejskie rozgrywki. Wygrane na krajowym podwórku dodają spokoju i pewności siebie, jednak zarządzanie siłami zawodników może być kluczowe w tym okresie. Dopiero przyszły tydzień może być okazją do złapania oddechu, bo do rozegrania są tylko dwa spotkania i oba na własnym parkiecie.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 13:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się