– Sytuacja jest skomplikowana. Wszyscy mówią o Viníciusie i Valverde. Ja dodałbym trzeciego, który wszedł z ławki, czyli Camavingę. To prawda, że to kwestia piłkarzy, ale Xabi też nie znajduje rozwiązań na rzeczy, które powinny działać, ale nie działają.
– Mnie z szatni mówią, że jest za dużo informacji o rywalu. Szczególnie w kontekście tego, że bardzo docenia się i analizuje rywala, a mniej docenia się i analizuje to, co robią zawodnicy Realu. Niektórzy gracze uważają, że jeśli jesteś Realem Madryt, to nie powinieneś nadawać takiego znaczenia przeciwnikowi, a nadać je sobie i swojej grze.
– W tym względzie są dni, gdy trener przesadza z wideo czy przesadza ze stałymi fragmentami. Uważają też, że wpływ członków sztabu szkoleniowego jest przesadzony i to Xabi Alonso powinien być głównym odnośnikiem dla piłkarzy. Asystenci Xabiego za często krytykują piłkarzy.
– Tak pracuje Xabi Alonso i nie wszystkim to musi się podobać. Nie z każdym się łączy, ale nie powiedziałbym, że cała szatnia ma z nim problem. Xabi na pewno próbuje poprawić drużynę i nie można mu zarzucić, że nie pracuje.
– Instrukcje asystentów? To jeden z tematów do poprawy. Nie nauczysz Bellinghama, jak ma się obracać z piłką. Możesz dać mu wskazówkę, jak ma się ustawić czy jak wykonać pressing, ale nie nauczysz go już inaczej pracować ciałem. Nie mówię, że chodzi konkretnie o ten przykład, ale jest za dużo interwencji asystentów w to, nad czym pracujesz z juniorami, a to nie są juniorzy.
– Piłkarzowi Realu musisz mówić, że jest świetny i że może być lepszy, ale nie możesz chodzić i ostrzegać go: uważaj, uważaj, gramy z Elche. Rozumiecie? Jestem piłkarzem Realu, kupili mnie z powodu mojego poziomu, jestem dobry, mam 70 milionów followersów, a ty chodzisz i mówisz mi: uważaj na Rafę Mira i André Silvę. Powiedz mi, jak mam zaatakować Elche, a nie jak przez 70 minut mam kryć Rafę Mira. Tego dotyczy krytyka ze strony piłkarzy.
– Pamiętam konkretny moment z Carlo Ancelottim, który był podobny: trudna sytuacja sportowa, wątpliwości w szatni i w klubie. Carlo to odwrócił. Jak to zrobić? Wynikami. Trzeba wygrywać. Realowi brakuje zwycięstw. Odczucia są złe i nawet gdyby Gonzalo strzelił na 3:2, trzeba byłoby krytykować zespół, ale takie sytuacje można odwrócić i one były już odwracane. Minimum w Realu to walka.
Komentarze (202)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się