Noweli o Chivu ciąg dalszy. Sytuacja rumuńskiego obrońcy zmienia się z dnia na dzień. Wczoraj przemówił jeden z agentów Rumuna, Gigi Becali, który zaprzeczył, jakoby miał się widzieć z Mijatoviciem i negocjować zarobki swojego klienta. Zagroził również, że jeśli wszystko się szybko nie wyjaśni, to zawodnik zostanie w Romie, aby wypełnić swój kontrakt i o swojej przyszłości zacznie myśleć dopiero 1 stycznia 2008 roku.
Ogólnie sprawa wygląda tak. Real Madryt i AS Roma doszli do porozumienia i zawarli zgodę na transfer Chivu za 18 milionów euro do spłacenia w trzech ratach. Zarząd Blancos jest przekonany, że wszystko skończy się na tym, że Rumun ostatecznie zaakceptuje oferowany mu kontrakt. Wydaje się, że działania reprezentantów zawodnika polegają na tym, aby jak najszybciej przekonać Królewskich do zwiększenia oferty. Mijatović wie, jak Becali radzi sobie w takich sprawach, ponieważ dobrze go zna.
Inter Mediolan postanowił działać z ukrycia i rozmawia tylko z agentem Chivu, który otrzymał już 1,5 miliona euro od Morattiego. Barcelona natomiast zrezygnowała wczoraj z walki o Rumuna i skoncentrowała się na sprowadzeniu Milito.
Komplikuje się sytuacja Chivu
Przedstawiciel zawodnika prosi o wyższe zarobki
REKLAMA
Komentarze (122)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się