Real Madryt musi zapłacić Getafe 400 tysięcy euro, jeśli chce podpisać kontrakt z Berndem Schusterem. W poprzedni piątek prezes pod madryckiego klubu, Angel Torres wyciągnął rękę do Calderona, mówiąc, że "wystarczy, że Ramón przeprowadzi ze mną rozmowę telefoniczną, która będzie trwać przynajmniej 30 sekund, a Schuster będzie wolny". Gdyby tak się stało, nikt nie musiałby płacić za zerwanie kontraktu Niemca i dzięki temu, już mógłby zostać pełnoprawnym trenerem Królewskich.
Jednak, Calderón powiedział, że nigdzie nie będzie dzwonił. Z tego powodu, zarząd Getafe stwierdził, że w tym przypadku jedynym wyjściem, aby transfer Schustera doszedł do skutku, jest zapłata odszkodowania za zerwanie kontraktu, które wynosi 400 tysięcy euro. Umowa niemieckiego szkoleniowca obowiązuje jeszcze przez rok i wydawało się, że wszystko dobrze się skończy, ale ostatnio wiele spraw się skomplikowało.
- Schuster zostanie trenerem Realu Madryt wtedy, kiedy zgodzi się na to Getafe. Muszą wpłacić nam pieniądze. Jeśli tego nie zrobią, nie będą mieć trenera - powiedział jeden z przedstawicieli klubu spod Madrytu.
Getafe nie puści łatwo Schustera
Angel Torres żąda 400 tysięcy euro za złamanie kontraktu
REKLAMA
Komentarze (56)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się