– Ogólnie rzecz biorąc, to był dobry mecz. Rywalizacja z Saragossą niesie ze sobą wiele trudności – ze względu na atmosferę, jaką wytwarzają kibice, oraz z uwagi na sam styl gry tego zespołu, który jest bardzo wertykalny i karze cię za wszystkie błędy.
– W pierwszej połowie dziesięć strat było prawdziwym problemem defensywnym, jaki mieliśmy. Kiedy obrona była już ustawiona, prezentowaliśmy się lepiej. Musimy poprawić wertykalne przejścia po stratach, które w drugiej połowie ograniczyliśmy. To było solidne spotkanie, całkiem nieźle kontrolowalne przez całe 40 minut. Były momenty wielkiej klasy Santiego czy Bella-Haynesa, które wpędzały nas w kłopoty, ale jako drużyna dobrze odpowiedzieliśmy. Wszyscy dołożyli coś od siebie. W tygodniu, kiedy mieliśmy podwójną kolejkę Euroligi, utrzymanie energii, by wygrać na wyjeździe, jest dobrą wiadomością.
– Receptą na agresywną defensywę poszczególnych zawodników Saragossy były natychmiastowe podania, jedno albo nawet dwa. Nie mieliśmy więcej asyst, ponieważ marnowaliśmy otwarte rzuty, które były bardzo dobrze wypracowane, ale nie wpadały. Nie ma tutaj więcej do powiedzenia. To były dobre rzuty, prawie wszystkie były dobrze wykonane, ale zawsze trafiają się trzy czy cztery takie, które są oddane nieco zbyt pośpiesznie. Dobrze rozgrywaliśmy piłkę i graliśmy dobrze zespołowo.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się