REKLAMA
REKLAMA

Camavinga rośnie w siłę

Eduardo Camavinga staje się coraz ważniejszą postacią dla Xabiego Alonso. Francuz ma za sobą bardzo dobry występ w Klasyku i teraz chce dalej walczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce.
REKLAMA
REKLAMA
Camavinga rośnie w siłę
Eduardo Camavinga w meczu z Barceloną. (fot. Getty Images)

Xabi Alonso postawił w Klasyku na Eduardo Camavingę i, jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja. Francuz powoli staje się coraz ważniejszym elementem układanki dla hiszpańskiego trenera. Dziennik AS przypomina, że w pierwszych tygodniach pracy Xabiego, a więc jeszcze w czasie Klubowych Mistrzostw Świata, Eduardo wciąż znajdował się na bocznym torze i miał przed sobą niemałe wyzwanie. Kontuzja, której doznał 23 kwietnia, wykluczyła go z gry aż do 20 września, kiedy to wszedł na boisko w końcówce spotkania z Espanyolem. 

„Jestem ciekaw Eduardo, bo długo nie był do naszej dyspozycji – miałem go przy sobie mało. Znam go z obserwacji, ale czekam, by mieć go na boisku, korygować, widzieć, jak interpretuje grę. Ma ogromny potencjał i mnóstwo cech. W projekcie zespołowym są też „podprojekty” indywidualne – Eduardo jest jednym z nich”, stwierdził kilka dni później Xabi Alonso. Od tamtej pory trener bardzo ostrożnie zarządzał powrotem francuskiego pomocnika. Po tylu miesiącach przerwy sztab postawił przede wszystkim na cierpliwość. 22-latek był stopniowo wprowadzany do gry. We wrześniu najdłuższy występ zaliczył w debrach Madrytu, gdy rozegrał 32 minuty. 

REKLAMA
REKLAMA

AS dodaje jednak, że po ostatniej przerwie reprezentacyjnej dużo się zmieniło, a Camavinga zrobił krok naprzód. Xabi jest zdania, że zawodnik jest już w pełni gotowy i może wziąć na siebie większą odpowiedzialność. W trzech ostatnich meczach Realu Francuz uzbierał łącznie 171 minut, szczególnie wyróżniając się w Klasyku, w którym wyszedł w podstawowym składzie i rozegrał pełne 90 minut. Przeciwko Dumie Katalonii rozegrał kapitalne zawody. Był piłkarzem w Realu Madryt z największą liczbą wygranych pojedynków (8). Był także drugi pod względem liczby udanych dryblingów (3) oraz trzeci w liczbie kontaktów z piłką (45). 

Siła fizyczna, umiejętność przełamywania linii rywali i dojrzałość taktyczna pokazują, że Eduardo jest już gotowy, aby rywalizować na najwyższym poziomie. Inne okoliczności również sprzyjają jego dalszemu rozwojowi. Ostatnia kontuzja Carvajala i przedłużająca się nieobecność Trenta być może zmuszą Fede Valverde do gry na prawej stronie defensywy, co stworzy dodatkowe miejsce w środku pola. Miejsce, o które powalczy Eduardo Camavinga.  

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA