[Chiringuito] Macie komplet zwycięstw w Lidze Mistrzów, ale jakie masz odczucia, jeśli Courtois był jednym z najlepszych w twojej drużynie?
Dobry wieczór wszystkim. Wiedzieliśmy, że to będzie mecz konkurencyjny i miał różne momenty. Myślę, że w pierwszej połowie się rozkręcaliśmy, trudno było nam wejść w spotkanie. Omówiliśmy to w przerwie, trochę to połapaliśmy i wyszliśmy bardzo dobrze. Po golu przyszły nasze najlepsze chwile, w których mieliśmy okazje, by zabić mecz, a później mamy wyśmienitego bramkarza, Tibu, który ma tę jakość w ważnych meczach Ligi Mistrzów. Zaliczył kluczowe momenty i sytuacje, bez wątpienia. Cóż, 1:0, kolejne trzy punkty, dziewięć na dziewięć i jesteśmy zadowoleni.
[COPE] Güler jest na ustach wszystkich, sam jest wdzięczny tobie za okazane mu zaufanie. Poza tym, że dobrze gra w piłkę, to też odzyskuje wiele piłek. Dobrze przystosowuje się do pozycji, do której nie jest łatwo się przystosować. Widzisz w nim potencjał, by ustawiać go właśnie tam, nieco bardziej cofniętego, szczególnie na cztery dni przed Klasykiem?
Arda przechodzi proces poprawy w każdym aspekcie, ponieważ ma 20 lat, ponieważ… Nie wiem, ile meczów rozegrał w Realu Madryt… 25? Coś koło tego. 30? Nie wiem. Przy jego wieku i jakości, jaką ma i gdzie się znajduje, musimy mu pomagać. On musi się poprawić w aspekcie podejmowania decyzji, pressingu, żeby nie być źle ustawionym, ale wykonuje bardzo dużo rzeczy dobrze. Nadaje ogromny sens grze. Kiedy bierze udział w grze, to mamy lepszą dynamikę gry drużynowej i dlatego jest ważny. Gdzie gra? Nieco wyżej, trochę niżej, to zależy od tego, co się dzieje wokół niego i tego, co wymaga mecz. Ja jestem bardzo zadowolony z rozwoju Ardy, ale chcemy więcej.
[SER] Myślisz, że drużyna za bardzo się cofnęła po ostatnich zmianach?
Było 1:0. Wcześniej mieliśmy swoje okazje i trzeba było bronić wyniku. Juve przycisnęło, zaangażowało się dużo więcej zawodników, grali praktycznie trzema napastnikami w ostatniej linii: Conceição, Jonathanem Davidem i Opendą. Kalulu często próbował uderzać, Cambiaso też, wymagali od nas trochę więcej, ale to jest Liga Mistrzów i tu nie ma łatwych zwycięstw. Juve to wielki zespół w Europie i każdy ma swoje momenty. Trzeba wiedzieć, co robić w każdym momencie i nawet się cieszyć, kiedy trzeba bronić zwycięstwa do końca pracą zespołową i kiedy przychodzą trudne chwile, to normalne.
[Onda Cero] Gol pomaga w wielu aspektach, potrafi odblokowywać zawodników. Dziś bramkę zdobył Bellingham i to był gol bardzo w jego stylu, czyli był we właściwym miejscu i pojawił się, kiedy nikt się nie spodziewał, mając obok siebie 8 zawodników. Jeśli chodzi o to, co chcesz z niego wydobyć i czego oczekuje od niego madridismo, to myślisz, że to aktywuje zawodników i jest wartościowe w kontekście przyszłości?
Odkładając gola na bok, myślę, że Jude rozegrał bardzo kompletny mecz. To było trudne spotkanie, ponieważ były momenty, w których praktycznie nie było miejsca. Juve grało bardzo nisko i trudno było znaleźć miejsce między linami, ale bardzo podobał mi się mecz, jaki rozegrał w Getafe i bardzo podobał mi się jego mecz dziś. No i do tego zdobył bramkę. Jestem bardzo zadowolony z jego występu, ale przede wszystkim z tego, że odzyskał dobre odczucia, cieszył się grą, był konkurencyjny. Odzyskał wiele piłek, później znajdował miejsce w polu karnym, żeby strzelać lub znaleźć kolegę. Bardzo się cieszę z Jude'a.
[Radio MARCA] Kontynuując temat Jude'a, to gdzie bardziej go widzisz na boisku? Bliżej Mbappé czy nieco z tyłu, w strefie kreowania. Jaką masz dla niego rolę?
Sądzę, że jest trochę pomiędzy. Ma jakość, by angażować się w budowanie i ma determinację, by brać udział w finalizacji. To zawodnik, który ma szeroki wachlarz umiejętności, jest bardzo wszechstronny, ma wiele różnych umiejętności. Potrafi wejść z drugiej linii i czuje ten głód gola. Dlatego jest tak kompletnym graczem, jednym z najbardziej kompletnych na świecie. Mieć go to wielkie szczęście.
[Okdiario] Zbliża się Klasyk. Czy twoja drużyna jest w miejscu, w którym chciałeś, czy jeszcze wam trochę brakuje?
Jesteśmy, gdzie jesteśmy i czujemy się dobrze. Zobaczymy w niedzielę. Jutro musimy odbyć dobry trening regeneracyjny i dobrze przygotować się do meczu, ale na tę chwilę nasza forma idzie w górę z naszymi momentami, rzeczami, które zrobiliśmy dobrze i innymi, które nie były tak dobre, ale ścieżka jest dobra. W niedzielę gramy Klasyk, znaczenie jest bez wątpienia ogromne, zarówno jeśli chodzi o mecz sam w sobie, pozycję w tabeli o rozgłos, jaki ma.
[El Mundo] Juve tworzyło najgroźniejsze okazje po szybkich wyjściach, znajdując miejsce za plecami obrony. Czy twoim zdaniem linia obrony grała dziś zbyt wysoko? Taki był plan?
W pierwszych 10 minutach nie graliśmy dobrze. Byliśmy trochę zdezorganizowani, ale wiedzieliśmy, dlaczego jesteśmy zdezorganizowani. W drugiej połowie przy okazji Vlahovicia powtórzyliśmy ten sam błąd. Wyłapaliśmy to i to będzie poprawione. To nie jest coś, o czym nie wiemy, dlaczego się wydarzyło. Doszło do dezorganizacji, do której nie powinno było dojść.
[El País] Wracając do Bellinghama, myślisz, że może osiągnąć liczby, jakie miał dwa lata temu? Czy teraz drużyna jest inna, co zmusza go do szukania innych rzeczy w grze? Poza golami wymagasz od niego wiele innych rzeczy?
Nie, nie, nie chcę tego porównywać. Chcę, by czuł się ważny, aby brał udział w grze, by czytał grę i widział, gdzie go potrzebujemy, w jakich fragmentach i na jakich pozycjach jest kluczowy. Jak powiedziałem wcześniej, on jest bardzo kompletny i przy jego wszechstronności chcę, aby był jak najbardziej efektywny. Dlatego musimy docierać do niego w dobrych pozycjach, gdzie jest przewaga. Liczby? Dla mnie one są konsekwencją wielu dobrych rzeczy, które trzeba zrobić, zarówno pod względem indywidualnym, jak i drużynowym.
[UEFA] To chyba wielkie wyzwanie, bo Jude Bellingham jest piłkarzem klasy światowej. Wyjaśniłeś, jak wiele różnych rzeczy wnosi do drużyny, ale jak osiągasz równowagę pomiędzy jego wejściami i finalizacją, a tym, że chcesz go nieco głębiej, kiedy odbiera piłki. Osiągnięcie takiej równowagi jest bardzo trudne. Jak to robisz?
Myślę, że w drugiej połowie mieliśmy bardzo dobry przykład, kiedy brał udział w grze w bardzo ważnych momentach. W pierwszej połowie było bardzo mało miejsca i nie mógł odnaleźć tych przestrzeni. Jednak na co dzień on zawsze ma głód zwycięstwa, uczenia się i poprawiania. To jest proces i mam nadzieję, że będziemy mogli pomóc mu się rozwijać i uczyć go tego wszystkiego.
[ABC] Do tej pory rozgrywacie niemal perfekcyjny sezon. 8 zwycięstw w 9 spotkaniach w La Lidze, 3 na 3 w Lidze Mistrzów. Klubowy Mundial też był niemal idealny, odpadliście dopiero w półfinale. Jeśli spojrzymy jednak na liczby, to są one dość dobre, choć porażki z PSG i Atlético wywołały sporą burzę. Ma pan wrażenie, że w niedzielę gracie o coś więcej niż trzy punkty? Że macie coś do udowodnienia w meczach przeciwko wielkim zespołom?
Bez wątpienia zdajemy sobie sprawę ze znaczenia i wagi niedzielnego spotkania. Wiemy, jak ważny jest to mecz i nadajemy temu odpowiednią wagę, bo to Klasyk, gramy z Barceloną. Jeśli chodzi o tabelę, to być może jest zbyt wcześnie, ale to ma swoje znaczenie w ważnym momencie. Postaramy się jak najlepiej przygotować. Dla nas to mecz zaznaczony w kalendarzu na czerwono. Do tej pory nie mówiliśmy o tym zbyt wiele, ale od jutra będziemy się przygotowywać i w sobotę na konferencji prasowej porozmawiamy o tym więcej.
[AS] Widzieliśmy, że wywiadzie telewizyjnym mówiłeś, że jest zbyt wcześnie, by ocenić stan zdrowia Asencio, ale z klubu wypływają informacje, że wszystko skończy się na strachu. Chcę zapytać o Militão. Czy jesteś pod wrażeniem tego, jak gra, mając na uwadze to, że jest po dwóch zerwanych więzadłach? I czy jesteś optymistą, jeśli chodzi o dostępność Huijsena w Klasyku?
Trudno jest porównywać, jak mówiłem o tym wcześniej w przypadku Jude'a. Ale dla wszystkich, dla drużyny, dla klubu, powrót Militão do gry na tym poziomie to świetna wiadomość. Jego wysoki poziom widzimy praktycznie w każdym meczu. To, że odzyskał dobre odczucia po tym, co się wydarzyło… Jesteśmy bardzo zadowoleni, on również czuje się coraz silniejszy, ma coraz większą determinację w tym, co robi. Myślę, że będzie się jeszcze poprawiał. Resztę (pytanie dotyczące Huijsena) powiem wam w sobotę.
[Radio MARCA] Arda Güler chciał wykonać rzut wolny, który wykonywał David Alaba w ostatnim meczu z Getafe i był wściekły. Dziś, kiedy go zmieniałeś, to on wstrzymał zmianę, ponieważ mieliście rzut wolny. Chciał go wykonać i wstrzymał zmianę. Chcę cię zapytać, czy poza futbolem w Ardzie zaskoczyła cię jego osobowość? Ma twarz dobrego dziecka, ale czy zaskakuje cię jego charakter?
Arda bardzo się cieszy, kiedy gra w piłkę i kiedy czuje się dobrze, to chce być blisko piłki, chce wykonywać wolne, chce szukać podań, chce bardzo angażować się w grę. To są tego typu zawodnicy. W poprzednim sezonie miałem Floriana Wirtza, który na boisku lubi czerpać radość i kiedy jest zadowolony, to zawsze lubi być blisko piłki i mam takie samo odczucie względem Ardy. Jest młody, ale to bez znaczenia, to świetny piłkarz. Jak mówiłem wcześniej, przechodzi przez proces, ale w tym momencie gra na wysokim poziomie. Kiedy widzisz, że się cieszy, to cóż, czasami to, co mówię, nie ma znaczenia.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się