REKLAMA
REKLAMA

Krzysztof Król: Po mistrzostwach profesjonalny kontrakt

Tak streszcza swe plany Krzysztof Król, polska nadzieja w Realu Madryt
REKLAMA
REKLAMA

- Mało się nie przewróciłem z wrażenia, gdy dowiedziałem się, że trafię do tego klubu - mówi Krzysztof - I nieważne dla mnie było to, że najpierw miałem grać i trenować z trzecim zespołem. Dziś już na stałe występuję w rezerwach, a po Mistrzostwach Świata w Kanadzie być może wejdę do szerokiej kadry Królewskich - twierdzi wychowanek wodzisławskiej szkółki piłkarskiej.

Krzysztof Król podpisał w Realu kontrakt półamatorski - Działacze obawiali się chyba, że może mi się przewrócić w głowie, gdy będę za dużo zarabiał. Mam obiecane, że po MŚ w Kanadzie zmienimy kontrakt na już w pełni profesjonalny. W klubie jest problem z lewym obrońcą. Roberto Carlos odchodzi a Michel Salgado miał słabszy sezon.

Jak na razie Król ma za sobą tylko dwa treningi z pierwszym zespołem - To są normalni ludzie, żadne gwiazdy. Przyjęli mnie na zajęciach jak swego. Byłem pod wrażeniem, jak swobodnie potrafią bawić się z piłką.

Młody Polak w Realu Madryt ma teraz przed sobą najważniejszy turniej w karierze. Już jutro o godzinie 20 czasu polskiego wybiegnie w podstawowej jedenastce reprezentacji Polski do lat 20 w meczu przeciwko Brazylii (z Marcelo w składzie), inaugurując tym samym Mistrzostwa Świata do lat 20 odbywające się w Kanadzie. Trener młodej polskiej kadry, Michał Globisz tak mówi o swoim podopiecznym - Z takim nazwiskiem musiał trafić do Królewskich. Twardy, waleczny zawodnik. Trzyma linię od jednego pola karnego do drugiego. To pewny punkt zespołu - oto w kilku słowach polski madridista, Krzysztof Król.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA