Real Madryt na środku defensywy ma dwie wygasające umowy: Davida Alaby i Antonio Rüdigera. Z tego powodu stale spekuluje się o kandydatach do wzmocnienia tej pozycji. Z plotek wypadł ostatnio William Saliba, który przedłużył umowę z Arsenalem. Pozostają w nich jednak takie francuskie nazwiska, jak 26-letni Ibrahima Konaté z Liverpoolu, 26-letni Dayot Upamecano z Bayernu, a także 22-letni Castello Lukeba z Lipska. Dwóm pierwszym wygasają umowy, a trzeci ma kontrakt do 2029 roku.
Teraz Królewscy zostali wymienieni w kontekście Nico Schlotterbecka. Borussia Dortmund chce jak najszybciej przedłużyć z 25-latkiem umowę, która wygasa w 2027 roku, ale ten podchodzi do tego bardzo spokojnie. Ostatnio sam powiedział publicznie, że nie wydarzy się to za szybko. Jak podaje BILD, zawodnik i jego agent wiedzą, że mają wszystkie karty w swoich rękach i chcą rozegrać sytuację na swoich zasadach.
Po pierwsze, Niemiec sygnalizuje Borussii, że chciałby wejść na górny poziom klubowej drabinki płacowej. Po drugie, stoper widzi, że może mieć szansę na transfer do jednego z europejskich gigantów. Tu dziennik wymienia Bayern Monachium i Real Madryt jako możliwe kierunki, wskazując na wygasające kontrakty wspomnianych Upamecano, Rüdigera i Alaby. Poza tym sytuację ma monitować także Manchester City.
Zaznaczamy przy tym, że o ile Konaté czy Upamecano byliby pozyskiwani na zasadzie wolnych transferów, to latem Schlotterbeckowi będzie pozostawać rok umowy z Dortmundem i za jego pozyskanie należałoby zapłacić także jego klubowi.
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się