– To było dobre spotkanie. Chcieliśmy wygrać i zagrać dobrze. To nie był łatwy mecz po tak długiej podróży i grze w takich warunkach, ale przyjechaliśmy tu wygrać i zagraliśmy z powagą.
– 60 goli w Lidze Mistrzów, przede mną są tylko Cristiano, Messi, Lewandowski, Benzema i Raúl? To wiele mówi, ale ciągle jest wielu przede mną [śmiech]. Pozostaję na mojej drodze i za wiele o tym nie myślę, bo muszę strzelić wiele goli więcej, jeśli chcę dojść na poziom innych. Chcę po prostu pomagać drużynie i dawać z siebie najlepsze rzeczy Realowi Madryt.
– Współpraca z Viníciusem i Rodrygo? Obaj są graczami klasy światowej. To inne profile, ale to dla nas bardzo ważni zawodnicy. Na boisku zawsze robią różnicę. Jestem dumny, że z nimi gram i mam z oboma wyjątkową relację.
– Nazywam Rodrygo swoim kuzynem? [śmiech] Tak, tak. Mam z nim dobrą relację, także z Vinim. To świetni zawodnicy i świetne osoby. Przebywanie z nimi każdego dnia w szatni to przyjemność. Chcę pomagać obu, by prezentowali swoje najlepsze wersje w Realu Madryt.
– Teraz będę oglądać więcej Brazylii, bo pracuje tam Ancelotti? [śmiech] Tak, tak. Grałem z wieloma Brazylijczykami, z wieloma z najlepszych w historii tego kraju, także tymi bardzo utalentowanymi. Miałem też trenerów bliskich Brazylii. Mam więc wyjątkową relację z Brazylią. Któregoś dnia chcę tam pojechać.
– Camavinga jeździ co roku do Viníciusa? Tak, to już pół-Francuz i pół-Brazylijczyk [śmiech].
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się