Chociaż Predrag Mijatović już od kilku miesięcy powtarza, że chciałby, aby Roberto Soldado w przyszłym sezonie bronił barw Realu Madryt, wciąż nie wiemy, gdzie trafi wychowanek Królewskich. Zarząd Los Blancos jest przekonany, że drużyna potrzebuje drugiego napastnika, który mógłby odciążyć Ruuda van Nistelrooya.
Piłkarz obecnie przebywa w Walencji, co opóźnia decyzję odnośnie jego przyszłości. Wiadomo natomiast, że negocjacje pomiędzy Roberto a klubem muszą się zakończyć do 20 lipca, bo wtedy Los Merengues rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu.
Alberto Toldra, agent snajpera, rozmawia z przedstawicielami Realu Madryt o warunkach, na jakich jego klient miałby powrócić na Santiago Bernabeu i są pewne rozbieżności finansowe. Kontrakt Soldado z Królewskimi wygasa 30 czerwca 2008 roku i klub proponuje mu nową, czteroletnią umowę, która jednak nie podoba się graczowi, przez co sprawa stanęła w miejscu. Los Blancos oferują mu milion euro brutto za sezon, podczas gdy sam zainteresowany oczekuje miliona euro, ale netto (1,2 miliona brutto).
Soldado, który właśnie powrócił z wakacji na Ibizie, udał się do Walencji, gdzie jest pod opieką fizjoterapeuty. Zawodnik chce być zdrowy w czasie przygotowań do sezonu, toteż musi całkowicie wyleczyć uraz krocza.
Co dalej z Soldado?
Klub przedstawił propozycję nowej umowy
REKLAMA
Komentarze (80)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się