REKLAMA
REKLAMA

Mbappé – cichy lider, który nadaje ton szatni

Real Madryt Xabiego gra w rytmie francuskiej gwiazdy, która trafiła do Królewskich w sposób nietypowy jak na swój status.
REKLAMA
REKLAMA
Mbappé – cichy lider, który nadaje ton szatni
Kylian Mbappé i Xabi Alonso. (fot. Getty Images)

Dotarcie do Realu Madryt nigdy nie jest łatwe. Tym bardziej kiedy robisz to w chwili największego triumfu, gdy zespół dopiero co wygrał absolutnie wszystko i wydaje się, że nie ma już miejsca dla nikogo. Dlatego Kylian Mbappé nie przyszedł po to, by upominać się o swoją pozycję, tylko by sobie na nią zapracować – z cierpliwością, szacunkiem i pokorą, która zaskoczyła nawet tych, którzy już go znali, opisuje dziennik MARCA.

Dziś, rok po jego przybyciu, tamta decyzja wciąż wyznacza jego drogę. Z numerem 10 na plecach nie jest tylko najbardziej groźnym piłkarzem drużyny; to cichy lider, który nadaje ton szatni. Wie, kiedy mówić, kiedy pozwolić, by mówiły za niego czyny, i kiedy popchnąć zespół do maksymalnego wysiłku. „Czuję się bardzo dobrze. Nie myślę za bardzo o byciu liderem, myślę o tym, żeby być sobą”. To gesty – ciche i wyważone – które inspirują młodszych i uspokajają weteranów.

W rytmie Mbappé
„Chcę pomagać kolegom i drużynie. Takie rzeczy rodzą się naturalnie, nie da się ich wymusić. Dobrze czuję się w tym zespole”. Przywództwo, które przejął, przyszło mu całkowicie naturalnie. Zrozumiał, kiedy powinien przemówić do grupy, a kiedy lepiej, by zrobiła to sama. Nie bez powodu Real Madryt Xabiego Alonso zdaje się poruszać w rytmie Mbappé. Nie jest tylko szybki, decydujący i skuteczny pod bramką; to zawodnik, który chce być w każdej akcji, uczestniczyć, kreować grę i napędzać zespół, zauważa MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

„Jest wielu piłkarzy młodszych ode mnie i mam nadzieję, że pomogę im wydobyć z siebie to, co najlepsze. Chcę, żebyśmy szli razem w tym samym kierunku, by wygrywać trofea”. A najlepiej nauczać przykładem. Nie domagał się pierwszego planu, choć cały świat oczekiwał, że tak zrobi. Skupił się na obserwowaniu, dostosowaniu, uczeniu się od wszystkich kolegów i na wywalczeniu sobie miejsca w kadrze pełnej gwiazd. Teraz na boisku wszyscy szukają jego, żeby znaleźć rozwiązania. Gdy robi się trudno, patrzą na Mbappé. To chyba najpełniejszy przykład przywództwa, jaki istnieje w świecie futbolu.

W poszukiwaniu najpełniejszej wersji siebie
Wolność na boisku pozwoliła mu grać swobodniej niż kiedykolwiek, znów czerpać radość z futbolu i marzyć o zdobyciu jedynego trofeum, którego w karierze mu brak. Ligi Mistrzów – pucharu, którego potrzebę i obsesję tak dobrze rozumie niewiele klubów jak Real Madryt. I w tym Madrycie, który kształtuje nowych liderów, eksplozja Mbappé jest latarnią w białej ciemności w miesiącach przejściowych, mających doprowadzić do celu, jaki Xabi Alonso wyznaczył pierwszego dnia. „Mbappé to lider dzięki osobowości, doświadczeniu i wpływowi na resztę”. – przyznał trener.

Poprzedni sezon przyniósł już imponujące liczby (44 bramki), ale i stałe wrażenie, że wciąż nie pokazuje w pełni tej wersji, która czyniła go postrachem rywali. Teraz, z pełnym zaufaniem klubu, wsparciem sztabu i współodpowiedzialnością szatni, Mbappé jest gotowy, by pokazać swoją najpełniejszą odsłonę. Tego oparcia nigdy w pełni nie czuł w Paryżu. Ta zmiana odbija się zarówno w jego grze, jak i postawie. Bo talent olśniewa, ale tym, co naprawdę go wyróżnia, są charakter, pokora i zdolność przewodzenia, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA