Bernd Schuster, który ma zastąpić Fabio Capello na stanowisku szkoleniowca Realu Madryt, nie wyobraża sobie Królewskich bez Fabio Cannavaro w składzie.
Z transferem Cannavaro wiązano w Madrycie wielkie nadzieje. Piłkarz Roku FIFA oraz zdobywca Złotej Piłki i kilku innych prestiżowych wyróżnień miał być ostoją defensywy Blancos. Gra Cannavaro w przeciągu całego minionego sezonu budzi mieszane odczucia wśród dyrektorów madryckiego klubu: jedni są zdania, że Fabio przyda się temu zespołowi, a w następnym sezonie będzie grał na zdecydowanie wyższym poziomie, inni twierdzą, iż Włoch ma już swoje lata i bardziej opłacalna byłaby jego sprzedaż - za 7 milionów euro, bo tyle mniej więcej jest wart obecnie Fabio.
Schuster dał już jednak do zrozumienia Calderonowi, że były defensor Juventusu to zawodnik, który mu się podoba i którego chciałby widzieć w swoim zespole w przyszłym sezonie. Można spodziewać się, że pod wodzą obecnego jeszcze trenera Getafe w przyszłym sezonie w linii obrony Sergio Ramos będzie grywał na prawej flance, a Cannavaro z Metzelderem w środku.
Jak na razie tylko były klub Fabio - Juventus właśnie - zasygnalizował, iż byłby skłonny sprowadzić go do siebie.
Co dalej z Cannavaro?
Czy szykuje się wojna w zarządzie klubu o włoskiego obrońcę?
REKLAMA
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się