REKLAMA
REKLAMA

RvN specjalnie dla RealMadryt.pl!

Wywiad z Ruudem van Nistelrooyem, przeprowadzony pocztą pantoflową
REKLAMA
REKLAMA

Dzięki uprzejmości brata holenderskiego pichichi, prezentujemy Wam poniżej wywiad z Ruudem van Nistelrooyem, którego udzielił specjalnie dla RealMadrid.pl zaraz po zdobyciu mistrzowskiego tytułu!

RM.pl: Co łączy, a co różni warsztaty Capello i Fergusona?
RvN: Cóż, to dwaj różni szkoleniowcy z dwoma innymi poglądami na futbol. Obaj co prawda tak samo pragną grać piłką i stosować pressing po jej stracie, ale angielski i hiszpański styl są zupełnie odmienne.

Co ostatecznie przekonało Cię do przejścia do Madrytu?
Historia, sam klub i oczywiście kibice.

Wolisz grać u boku Rooneya czy Raula?
To trudne pytanie, nie mogę jednoznacznie się określić. Obaj piłkarze prezentują różny styl gry.

Który tytuł króla strzelców był trudniejszy do zdobycia, ten z Wysp, czy z Hiszpanii?
Obie ligi różnią się znacznie. W Anglii stawia się na siłę fizyczną, podczas gdy w Hiszpanii po prostu czeka się na odpowiednią okazję, by piłka trafiła pod nogi w odpowiednim momencie. Sądzę, że jednak ostatni tytuł był trudniejszy do zdobycia.

Czy możliwość zdobycia korony króla strzelców było dodatkową motywacją dla Ciebie?
Nigdy. Na pierwszym miejscu od początku stawiałem zwycięstwo w La Liga.

Który gol strzelony dla Królewskich dał Ci największą satysfakcję?
Bez wątpienia ten z Valencią. To był efekt pracy drużyny, ja tylko wykończyłem akcję kolegów.

Czy jest coś szczególnego u Holendrów co sprawia, że tak łatwo strzelają gole?
(Śmiech) Nic o czym bym nie wiedział. Ja po prostu ciężko pracuję i koncentruję się.

Kim chciałbyś wzmocnić drużynę przed następnym sezonem?
To nie moja sprawa, ja tylko skupiam się na swojej grze, a klub zajmuje się resztą.

Co się Tobie podoba w Hiszpanii, a co nie?
Muszę przyznać, że już się zaaklimatyzowałem. Podoba mi się tutejszy styl życia. W każdym momencie mojego pobytu tutaj jestem zadowolony.

Czy był taki moment podczas tego sezonu, kiedy pomyślałeś, że drużyna zostanie z niczym na koniec sezonu?
Pierwsze sześć miesięcy było bardzo trudne, drużynie nie szło. Ale razem z kolegami mocno wierzyliśmy w końcowy sukces.

Determinacja i ambicja, czy kibice - co pomogło Ci tak dobrze zagrać drugą połowę sezonu, szczególnie w meczach z Espanyolem i Saragossą?
Chyba obie te rzeczy. Sam się "nakręcałem", ale w Saragossie dodatkowym czynnikiem byli fani. Tak wielu ich tam przyjechało...

Kiedy byłeś mały, Twoim największym idolem był...
Marco van Basten.

I marzyłeś, by grać dla...
PSV.

Jak zatem czujesz się teraz, kiedy sam jesteś idolem? Jak układają się Twoje relacje z kibicami w Madrycie?
Mamy bardzo dobry kontakt. Owacja, którą mi zgotowali w ostatnim meczu, kiedy kontuzjowany opuszczałem boisko, była niesamowita.

Czy kibice Królewskich są bardziej wymagający w stosunku do piłkarzy, niż fani ManU?
Nie, obie drużyny są liczącymi się markami w świecie. W obu klubach kibice wymagają wysiłku i woli walki.

Co sądzisz o motywowaniu drużyn ofertami pieniężnymi? Tak jak oferta Barcelony dla Mallorki za zwycięstwo nad Realem?
To nie ma znaczenia w tym momencie. Wygraliśmy ligę, więc nie robi to różnicy.

Chciałbyś zakończyć karierę w Madrycie, czy w Holandii?
Wolałbym na koniec zagrać we własnym kraju, w PSV. Ale w futbolu nigdy nic nie wiadomo.

Czy mógłbyś podzielić się z nami wrażeniami ze świętowania tytułu na La Cibeles?
Jasne. Atmosfera na stadionie, a potem przy fontannie była niesamowita. Nie mogłem uwierzyć, że było tam tylu kibiców. My piłkarze cieszyliśmy się z tego, że mogliśmy dać tyle radości swoim fanom. Ich doping był nieoceniony. Nie potrafię określić słowami ile to dla mnie znaczy.

Pewnie słyszałeś o zainteresowaniu Jerzym Dudkiem ze strony Realu Madryt. Znasz tego bramkarza jeszcze z Premiership. Co o nim sądzisz?
To tylko spekulacje, ale to dobry bramkarz.

Na koniec: czy jest coś, co chciałbyś przekazać polskim fanom przed nadchodzącym sezonem?
To wspaniale, że Real Madryt ma tylu fanów na świecie. Świetnie, że aż tylu w Polsce. Wiadomo, że Real to wielka firma, ale mimo wszystko jestem zaskoczony takim zainteresowaniem tym klubem w Polsce. Mam nadzieję, że będziemy mogli cieszyć się również w następnym sezonie. Serdecznie pozdrawiam!

Fot. fcdenbosch.nl - Ruud z czasów gry dla FC Den Bosch.

Ostatnie aktualności

Wojna Asa z Milanem

Przedstawiciele AC Milan oskarżają madrycki dziennik o manipulację

60
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (83)

REKLAMA