„Chcę przekazać, że mam zgodę od lekarzy. Pacjent onkologiczny potrzebuje pięciu lat, by mówić o wyleczeniu. Stąd nawrót – nie byłem jeszcze całkowicie zdrowy. Ale mam zgodę medyczną, zgodę na rywalizację. To pozwala mi wrócić do codziennej pracy, kopnąć czasem któregoś z kolegów albo samemu dostać i krzywo spojrzeć na trenera, gdy mnie nie wystawi”, tak rozpoczął spotkanie z mediami Kirian Rodríguez.
Kapitan Las Palmas rozegrał ostatni mecz 3 lutego w Gironie. Kilka dni później musiał natychmiast przerwać grę. „Znowu mam nowotwór i muszę się zatrzymać” – ogłosił trzy dni później. Był to drugi raz, gdy chłoniak Hodgkina – tym razem wymagający nowego leczenia – odsunął go od futbolu. Pierwszy przypadek miał miejsce w sierpniu 2022 roku. „Nie to spędzało mi sen z powiek, że umrę, tylko że przestanę grać”, mówił latem mediom.
W ostatnich dniach zarówno klub, jak i sam zawodnik publikowali w mediach społecznościowych zdjęcia z treningów Kiriána, na których pracował jak zwykle. Teraz, po zielonym świetle od lekarzy, wiele wskazuje na to, że już jutro może znaleźć się w kadrze meczowej na spotkanie z Realem Sociedad B. Nadzieję rozbudził już początek lipca, gdy Kirian z powodzeniem przeszedł standardowe badania przed okresem przygotowawczym. Poleciał nawet na zgrupowanie do Marbelli, choć nie zagrał w żadnym sparingu.
W tracie choroby publiczne wsparcie okazywali piłkarzowi Królewscy.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się