REKLAMA
REKLAMA

Mbappé rzuca wyzwanie samemu sobie… i Cristiano Ronaldo

Rozpędzony, celuje w swój najlepszy w karierze start strzelecki w lidze.
REKLAMA
REKLAMA
Mbappé rzuca wyzwanie samemu sobie… i Cristiano Ronaldo
Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Kylian Mbappé zaczął ligę tak, jak ją skończył: z golem jako znakiem firmowym. „Dziesiątka” Realu Madryt ma trzy trafienia w dwóch meczach. Trafił zarówno z Osasuną, jak i na stadionie Carlos Tartiere, w obu przypadkach otwierając wynik. To udane wejście w sezon nawiązuje do wybuchowego finiszu poprzednich rozgrywek – Mbappé strzelał w pięciu ostatnich spotkaniach. Ta dyspozycja sprawia, że przed meczem z Mallorcą może wyrównać swój najlepszy ligowy start w karierze. Jego rekord to pięć goli z sezonu 2023/24, pożegnalnego w PSG. Wówczas nie zagrał w pierwszym meczu z Lorient z powodu konfliktu z paryskim klubem, ale po powrocie eksplodował formą: pięć bramek w trzech spotkaniach i kolejne dwie w czwartym. Seria zatrzymała się w szóstej kolejce, gdy nie trafił w wygranym 4:0 starciu z Marsylią, opisuje dziennik MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

Trzy gole w dwóch pierwszych meczach ligowych to próg, który Mbappé osiągnął już trzykrotnie. Po raz pierwszy w sezonie 2018/19, gdy po pełnym okresie przygotowawczym z PSG zadebiutował w Ligue 1: opuścił pierwszą kolejkę, a potem wszedł w rozgrywki dubletem z Guingamp, trafiał również z Angers i Nîmes. Powtórzył to w sezonie 2022/23 – gol z Montpellier i hat-trick z Lille w dwóch pierwszych kolejkach. Trzeci raz dokonał tego w kampanii 2023/24, swojej ostatniej w Paryżu.

„Uwielbiam to, co widzę” – powiedział Xabi Alonso o Mbappé po meczu w Oviedo. Te słowa nawiązywały do jego komentarza po meczu z Osasuną: „Kylian chce więcej”. Ten Mbappé nie ma nic wspólnego z tym, który rok wcześniej lądował w Hiszpanii. Wtedy po trzech pierwszych kolejkach (Mallorca, Valladolid i Las Palmas) miał na koncie zero goli. Pierwszy raz trafił dopiero 1 września, gdy strzelił dublet Betisowi, przypomina MARCA.

Ten dublet był początkiem licznika, który zatrzymał się na 31, a Pichichi i Złoty But powędrowały do Mbappé. Po tamtych trzech meczach bez gola Kylian nie trafił tylko w dziesięciu z 34 rozegranych spotkań ligowych. Nigdy też nie miał dłuższej serii niż dwie kolejki bez bramki. Takie wrażenie, jakie robi teraz, pojawiło się jednak dopiero pod koniec sezonu. Dopiero po tym, jak w finale Pucharu Króla zaczął na ławce, stał się niekwestionowanym liderem Realu Madryt, podkreśla MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

Cel: Cristiano
Siedem ligowych kolejek z rzędu z golem, które ma obecnie Mbappé, daje mu drugi najlepszy wynik w historii Realu Madryt. Na czele – jakżeby inaczej – Cristiano Ronaldo. Portugalczyk trafiał w dziesięciu kolejnych kolejkach, od trzeciej do dwunastej w sezonie 2014/15. W tym okresie zdobył 19 z 48 bramek, które uzbierał w 35 meczach tamtej kampanii. Ta passa była w istocie o jedno spotkanie dłuższa, jeśli liczyć kolejne występy: po golu w pierwszej kolejce w Kordobie Ancelotti dał mu odpocząć w drugiej, nie zabrał go na Estadio Anoeta, gdzie Real przegrał 2:4. Potem przyszło dziesięć ligowych serii z golem CR7, przerwanych porażką 1:2 z Málagą na La Rosaledzie.

Mbappé jest już współliderem drugiego miejsca w klubowym rankingu kolejek z rzędu z golem w lidze. Siedem takich występów ma także Puskás (dwukrotnie), Hugo Sánchez, Olmedo, Van Nistelrooy, Bale i sam Cristiano Ronaldo.

Bardzo daleko pozostaje za to rekord Leo Messiego. Argentyńczyk strzelał w 19 ligowych kolejkach z rzędu – pełną rundę – zdobywając 30 goli między 11. a 29. kolejką sezonu 2012/13, który zakończył z 46 trafieniami (o cztery mniej niż rok wcześniej). Za tym historycznym wynikiem są dziesięć kolejek z rzędu Cristiano, a ten rekord współdzielą z nim dwaj piłkarze Barcelony: Ronaldo Nazário (1996–97) oraz Mariano Martín (między końcówką sezonu 1942/43 a początkiem kolejnego), podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (73)

REKLAMA