To był moment prawdy. Drugi mecz ery Xabiego Alonso – bo sam jasno zaznaczył, że Klubowy Mundial nie liczy się w jego planie – był dobrym testem, by zobaczyć, co ma w głowie. Mógł utrwalić jedenastkę, która pokonała Osasunę, i wyznaczyć hierarchię wśród swoich formacji, albo podeprzeć argumentami przekaz z sali konferencyjnej: „Liczę na wszystkich”. Zrobił to drugie, opisuje dziennik MARCA.
Na Tartiere Xabi ruszył i obronę, i atak. Cztery zmiany. Z tyłu weszli Carvajal i Rüdiger za Trenta i Édera Militão. Z przodu skrzydła zmieniły właścicieli: Rodrygo zamiast Viníciusa i Mastantuono za Brahima. Wyraźna deklaracja trenera z Tolosy. „Zmiany będą zależeć od chwili. W każdej sytuacji wybierzemy to, co najlepsze dla drużyny”, wyjaśnił w sali prasowej na Tartiere.
Przekaz Xabiego do piłkarzy jest prosty: mają być w gotowości, status nietykalnego będzie bardzo trudny do wywalczenia, a nikt nie może zwieszać głowy przez jedną czy kilka ławek, ani się rozluźniać tylko dlatego, że zaczyna w wyjściowym składzie. Te cztery korekty po zwycięstwie sprawiają, że w rozpoczynającym się tygodniu, tym z meczem z Mallorką, rodzi się sporo pytań o to, w jakim zestawieniu Real może rozpocząć spotkanie. Pewniakami w dwóch pierwszych meczach pozostali Courtois, Huijsen, całe trio środka pola (Tchouaméni, Valverde i Güler) oraz Mbappé.
Spośród decyzji podjętych w Oviedo dwie szczególnie rzucały się w oczy – obie dotyczyły Brazylijczyków. Po pierwsze, ławka Viníciusa z powodów czysto sportowych; po coś, czego nie widzieliśmy od kilku sezonów. „W piłce trzeba rozumieć pewne rzeczy. Decyzje podejmuje się z myślą o drużynie i dziś tak było. Mamy 25 zawodników i będę starał się wyciągać z każdego to, co najlepsze. Chcę, by wszyscy dokładali swoją cegiełkę i tak będzie przez cały rok”, podkreślał na konferencji, zanim pochwalił pół godziny gry Brazylijczyka, jego asystę i gola, stwierdza MARCA.
Nie da się jednak ukryć, że w tej ławce kryła się wiadomość. Xabi – jak wszyscy – dostrzegł przeciw Osasunie, i wcześniej, przygaszonego Viníciusa. Mając do wyboru: znów dać mu pierwszy skład albo wysłać szybki i mocny sygnał, zdecydował się na to drugie. I to nie tylko do niego, który do tej pory był niemal nietykalny w jedenastce, o ile nie wypadał przez uraz lub zawieszenie.
Miejsce Viníciusa w podstawie zajął Rodrygo. Bez minut przeciw Osasunie i zaledwie 93 z 540 w Klubowym Mundialu, do Oviedo przyjechał wciąż w środku otwartego okna, z pytaniami o przyszłość nad głową. A jednak zaczął – i to tam, gdzie czuje się najlepiej: na lewym skrzydle. W decydującym tygodniu rynku Rodrygo dopisuje do konta mecz na Tartiere (łącznie ma ich 271) oraz zdanie trenera: „Jest jednym z wielu”. Teraz to do niego należy decyzja, czy ma ochotę i odwagę, by bić się w Madrycie – nawet o miejsce Viníciusa – czy woli poszukać spokojniejszej przystani, która da mu komfort i minuty w sezonie kończącym się Mundialem. Na razie wie już, że Xabi liczy na niego czynami, nie tylko słowem, zauważa MARCA.
Bez minut
Z przodu, z czystej boiskowej logiki, wszystko w tym Realu kręci się wokół Mbappé: 177 z 180 możliwych minut. Trzy bramki mówią o jego wadze w planie gry, ale jeszcze więcej mówi to, jak wyraża się na boisku. Jego mowa ciała nie ma nic wspólnego z tą z większości poprzedniego sezonu. Przy kontuzji Endricka zagrali już wszyscy pozostali napastnicy Królewskich. Najmniej Gonzalo – uzbierał pół godziny.
Lista piłkarzy Realu, którzy po dwóch kolejkach La Ligi wciąż nie zadebiutowali (pomijając kontuzjowanych: Mendy’ego, Camavingę, Bellinghama i Endricka), ogranicza się do czterech nazwisk: Łunin, Alaba, Asencio i Fran García. Udział Daniego Ceballosa ma z kolei wymiar czysto symboliczny – pięć minut. Nieprzypadkowo jego zejście w Oviedo i późniejsze last dance brzmiały jak pożegnanie.
Dwie kolejki wystarczyły, by było jasne: Xabi chce ekstremalnej konkurencji na każdej pozycji. Nieważne, że nazywasz się Vinícius ani że jesteś wzmocnieniem z najwyższej półki, jak w przypadku Trenta. „W każdym momencie zrobimy to, co najlepsze dla zespołu” – zdanie skrojone tak, by wszystkim stały uszy. W gotowości, podsumowuje MARCA.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się