Nadzieja. To główne odczucie panujące w szatni kobiecego Realu Madryt po pierwszych dwóch tygodniach treningów pod batutą Paua Quesady. Jak twierdzi Marta Griñán z dziennika AS, walencki trener miał bardzo dobre wejście do Valdebebas, a między sztabem i zawodniczkami panują bardzo dobre relacje. Teraz przed drużyną jeszcze kilka dni pracy w ośrodku treningowym i dwa sparingi: 17 sierpnia z Unionem Berlin i 21 sierpnia z Bayernem, a w ostatni weekend miesiąca debiut ligowy z DUX Logroño.
W codziennej pracy przy kobiecym zespole Quesadzie pomagają Antonio Rodríguez jako drugi trener i Pablo de Lucas jako asystent trenera. W sztabie znajdują się również Antonio Caballero i Jairo Huerta, którzy odpowiadają za przygotowanie fizyczne, Óscar Gaspar jako trener bramkarzy i Eugeniu Buza odpowiedzialny za odnowę. Wszyscy byli obecni w Valdebebas podczas pierwszych dwóch tygodni pracy drużyny Paua Quesady, która wróciła do treningów 28 lipca. Jak przekazuje Marta Griñán, sztab i piłkarki bardzo dobrze się rozumieją, a szatnia ma bardzo dobre odczucia co do metodologii pracy wprowadzonej przez Quesadę, intensywności i rytmu treningów.
Quesada objął posadę trenera Las Blancas po niemal czteroletnich rządach Alberto Torila. 32-latek zadebiutuje w roli pierwszego trenera w najwyższej kobiecej klasie rozgrywkowej po wcześniejszej pracy w szkółkach Alziry, Valencii, Elche oraz Realu Madryt, w którym pracował z zespołami Juvenilu C, Cadete A i Realu Madryt C, z którym uzyskał awans do Segunda Federación w sezonie 2023/2024 po zdobyciu mistrzostwa w Tercera Federación.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się