– W sprawie Viníciusa mam przeczucia na podstawie rozmów z obiema stronami. Ja doszedłem do takiego wniosku, że Vinícius ma podstawy do aspirowania do większych zarobków, nawet jeśli już otrzymuje duże wynagrodzenie, że agenci Viníciusa mają podstawy, by prosić o jeszcze więcej, a Real Madryt ma podstawy do wskazywania, że Vinícius musi jak najszybciej odzyskać swój najlepszy poziom.
– Udział biorą tu trzy strony: Real Madryt, Vinícius i otoczenie Viníciusa. Otoczenie to nie tylko agenci, bo wokół Viníciusa jest mnóstwo osób. Vinícius w Madrycie ma rodzinę i wielu pracowników, którzy mu pomagają. Vinícius to firma i nie posiada tylko jednego czy kilku agentów. Określmy to tak, że z trzech stron zgadzają się ze sobą dwie, czyli Vinícius i Real Madryt. A trzecia strona robi hałas, czyli agenci i otoczenie, którzy naciskają na Real Madryt i naciskają także na Viníciusa. Wypełniają mu głowę ich nastawieniem i najpewniej przeceniają go przy jego obecnej formie. Przy tym Vinícius nie jest głupi i jest wielkim madridistą. Dlatego uważam, że kiedy nadejdzie moment prawdy, a wydarzy się to w najbliższych miesiącach, zapewne przed styczniem, to Vinícius przedłuży umowę bez większych problemów.
– Bo otoczenie może mówić mu, że jest wart więcej, ale też ktoś musi mu pokazać, żeby uważał, bo tę samą historię przeżywał Sergio Ramos aż Florentino się zdenerwował i zakończył z nim rozmowy. Tak samo było z Cristiano czy Pepe. Tego typu podchody nie podobają się Florentino. Myślę, że Vinícius o tym wie, a jak nie wie, to ktoś powinien mu o tym powiedzieć. Na końcu uważam, że oni dojdą do porozumienia. Więcej, oni już mają porozumienie między dwoma stronami i teraz trzeba uspokoić trzecią stronę.
– Madridistas muszą też zrozumieć w tej sytuacji, że Real Madryt nie działa na podstawie kaprysów. Klub ma serię wewnętrznych zasad i reguł, które działają i przynoszą efekty od wielu lat. Na przykład, graczom starszym niż 30 lat przedłuża się umowy maksymalnie o dodatkowy rok, jak to wydarzy się teraz z Courtois. Pewnie, że Real chętnie dałby mu dłuższą umowę, ale nie robi tego, bo nie chce tworzyć precedensu i odchodzić od swojej zasady. Inna zasada mówi, że w Realu w cudzysłowie wszyscy zarabiają tyle samo: podstawowa pensja jest taka sama dla każdej grupy graczy, ale przy tym klub wycenia, ile środków generuje mu dany zawodnik i tę wycenę przekłada na dodatkowe zarobki. W tym względzie na szczycie zestawienia są Mbappé i Vinícius. Vinícius już dzisiaj jest na szczycie tej drabinki i ona nie zostanie złamana. Jeśli Mbappé otrzymuje trochę większe wynagrodzenie, a nie mam w tym temacie informacji, to dlatego, że jego umowy sponsorskie muszą być wyższe niż te Viníciusa z powodu jego pochodzenia z Europy i dłuższej współpracy ze swoimi partnerami. Jeśli między nimi jest jakaś różnica, to dotyczy umów komercyjnych i dodatku z tego tytułu. Real ma trzy podstawy pensji: pierwszy poziom seniorski, drugi poziom seniorski i poziom juniorski. Vinícius już teraz jest na górze tej drabinki.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się