W kadrze narodowej Kylian niemal zawsze miał przed sobą rasowego napastnika, jak przede wszystkim Giroud, czy Benzema po jego powrocie do drużyny. W PSG dziewiątkę próbował z niego robić Christophe Galtier, co nie do końca podobało się Mbappé. Piłkarz przy jednej z okazji w ironiczny sposób określił siebie na portalach społecznościowych jako defensywnego pomocnika.
Także Luis Enrique wystawiał Kyliana na szpicy, ale tkwił w tym pewien haczyk. Hiszpan z najbardziej wysuniętego gracza mimo wszystko tworzył bardziej fałszywego napastnika, a Mbappé w rzeczywistości jako jedyny miał na boisku pełną swobodę ruchów. 26-latek stał się jednak postrachem przede wszystkim dzięki grze bliżej lewej strony, gdzie błyszczał siłą, szybkością i nieszablonowością. Wszystkie te cechy uwidocznił a najlepszy możliwy sposób podczas Mundialu w Rosji.
Z biegiem czas jego styl ewoluował. Po transferze do Realu Madryt znalazł się też w jednej drużynie z Viniciusem, który zdążył przywłaszczyć sobie lewe skrzydło. U Ancelottiego zaczynał faktycznie bardziej jako dziewiątka, ale mimo to Włoch pozostawiał mu pewną swobodę w poruszaniu. W 2025 roku Kylian na dobre się obudził, również dzięki słabszej formie Viniego. Niesamowita passa z drugiej połowy sezonu zapewniła mu tytuł króla strzelców La Ligi oraz Złoty But.
Po przybyciu Xabiego jak na razie widzieliśmy bardzo mało Mbappé, ponieważ Francuz przegapił niemal cały Klubowy Mundial. Do jedenastki wskoczył w starciu z PSG, tym samym przesuwając Gonazlo na bok. Wciąż jednak trzeba trochę zaczekać, by zrozumieć faktyczną rolę Kyliana w nowym projekcie, do którego podejdzie już z numerem 10 na plecach. Wydaje się mimo wszystko, że wizje nowego trenera i samego zawodnika są z założenia zbieżne. Bask szuka posiadania i dominacji w środku pola oraz swobody wśród napastników, kończy swój tekst Pablo Polo.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się