The Times podaje, że Real Madryt na początku roku kontaktował się z Mylesem Lewisem-Skellym, by wybadać gotowość 18-letniego obrońcy do wypełnienia umowy z Arsenalem i przejścia za rok do Madrytu na zasadzie wolnego transferu. Rozmowy nie przeszły jednak w nic więcej, bo Anglik chciał pozostać w Londynie i w końcu w czerwcu podpisał nową umowę do 2030 roku.
Gazeta podkreśla, że dzięki niej lewy defensor stał się jednym z najlepiej zarabiających nastolatków na świecie. Kluczowy dla tej sytuacji miał być trener Mikel Arteta, który prowadził osobiste rozmowy z zawodnikiem i jego matką Marcią Lewis, która wcześniej skończyła kurs na agenta piłkarskiego, by móc reprezentować interesy syna.
W Hiszpanii niewiele informowano o tej sytuacji i nie wiadomo, czy gdyby Anglik dał słowo Królewskim w sprawie przyszłorocznego wolnego transferu, to czy klub nie pozostałby przez ten rok bez zmian na lewej obronie. Po odmowie Anglika zaczęto szukać innej opcji i w końcu klub w tym tygodniu ogłosił pozyskanie Álvaro Carrerasa.
Ten sam dziennik dodaje, że Arsenal domyka teraz transfer Cristhiana Mosquery z Valencii, którym też bardzo interesować się miał Real Madryt. 21-latek ma przejść dzisiaj badania medyczne przed zatwierdzeniem 15-milionowego transferu, który z bonusami może sięgnąć 20 milionów euro.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się