Real Madryt ostatniej nocy wrócił do Madrytu i zakończył swój udział w Klubowym Mundialu. Posmak jest słodko-gorzki, bo ostatni mecz z PSG wykazał wyższość rywali i problemy drużyny. Działacze mieli nadzieję na grę w finale, ale nie było to możliwe przez względy sportowe.
Klub uznaje za to turniej za pełen sukces na polu instytucjonalnym. Wizyta w Stanach Zjednoczonych potwierdziła, że więź Realu Madryt z FIFA jest całkowita i absolutna. Najlepszym zobrazowaniem były ujęcia i zdjęcia pokazujące Gianniego Infantino z Florentino Perezem. Jest to przedłużenie tego, co zapoczątkowano w grudniu w Dosze przy okazji finału Pucharu Interkontynentalnego oraz gali FIFA The Best.
José Félix Díaz z dziennika MARCA podaje, że podsumowaniem tej relacji było przekazanie klubowi przez FIFA, że finał mundialu w 2030 roku ma odbyć się na Santiago Bernabéu. Federacja nigdy nie ukrywała, że obiekt Królewskich to ich faworyt i na dzisiaj jej plan zakłada, że Bernabéu zostanie trzecim obiektem w historii, który przyjmie dwa finały mundiali, po Aztece i Maracanie.
Nie jest to jeszcze ogłoszone ani oficjalne, a Marokańczycy mocno starają się o przyznanie im finału na ich nowym megastadionie, ale Real Madryt wie, że Bernabéu pozostaje w tej kwestii absolutnym faworytem.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się