REKLAMA
REKLAMA

Granero wierzy w utrzymanie

Wychowanek Królewskich zapowiada walkę do końca
REKLAMA
REKLAMA

Esteban Granero nie czuje się jeszcze zdegradowany do Segunda B. Pomocnik Castilli wierzy w matematyczne szanse na utrzymanie oraz szczęście, niezbędne w walce o miejsce w drugiej lidze. Jeśli podopieczni Míchela wygrają u siebie z Almeríą, która wywalczyła już awans do La Liga, a Alavés, Las Palmas lub Málaga zgubią punkty, spadek Castilli nie będzie przesądzony. "Wiemy, że musimy wygrać i myślimy tylko o tym. Jeśli nasi rywale przegrają, wyświadczą nam przysługę i do ostatniej kolejki przystąpimy podbudowani", wyjaśnił.

Porażka z Tenerife, dwie kolejki temu, wlała w serca canteranos sporo wątpliwości i przygnębienia oraz mocno skomplikowała ich sytuację: "Liczyliśmy na zwycięstwo w tamtym meczu, jednak wszystko się skomplikowało. Nie rozegraliśmy złego spotkania, jednak wszystko zmieniła jedna akcja. Mimo to, musimy iść naprzód".

Granero odniósł się też do słów swojego przełożonego, Míchela, który wziął na siebie odpowiedzialność za wyniki drużyny: "Wszyscy po części za to odpowiadamy. Zawodnicy są głównymi winnymi, ponieważ to my wychodzimy na murawę. To zadanie wszystkich, iść naprzód póki jeszcze możemy".

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA