Wszystko dzieje się tak, jak dwadzieścia lat temu. Pamięta Pan 1987 rok?
Pamiętam to tak, jakby to było wczoraj. To był mój pierwszy sezon jako szkoleniowca Realu Madryt i wróciłem do Saragossy jako rywal, mimo że trenowałem ją dwa lata wcześniej. Wygraliśmy 3-1 i zdobyliśmy ligę tuż po Mistrzostwach Świata. To było dla mnie wyjątkowe spotkanie.
Sobota jest jak powtórka?
Tak, to bardzo podobna sytuacja. Byliśmy bliscy tytułu i wygraliśmy go. To było dla mnie wyjątkowe, ponieważ zdobyłem pierwsze trofeum podczas pierwszego sezonu w Realu Madryt. Myślę, że drużyna prowadzona przez Fabio Capello ma takie same szanse.
Królewscy zazwyczaj dobrze radzili sobie na La Romareda. Jak Pan myśli, co zrobią w sobotę?
Zgadza się, tak mówi historia, ale nie możemy zapomnieć, że sobotnie spotkanie jest finałem dla obu drużyn. Saragossa jest u siebie bardzo silna, ale jakość składu i trenera Realu Madryt odegra dużą rolę. Myślę, że Los Blancos są technicznie i fizycznie zdolni do wygrania tego meczu, jak i całej ligi.
Co Pan sądzi o sezonie w wykonaniu Realu Madryt?
To jest fantastyczne. Za pośrednictwem prasy i telewizji wiem, że mieli trudny rok. Myślę, że wiele włożyli w naprawę. Po pierwsze – Prezydent Ramón Calderón i Dyrektorzy odbudowali zaufanie do Fabio Capello, które odegrało kluczową rolę. Fabio jest jednym z mistrzów współczesnego futbolu. Musimy wziąć po uwagę ciśnienie, które zawsze jest wywierane na Real Madryt. Dopiero teraz, po kilku trudnych latach, podnoszą głowę. Jestem dumny z tego, jak to wszystko wygląda. Wszyscy zareagowali dobrze i, po raz kolejny, Królewscy udowodnili, że są świetnym klubem, który ma ludzi z mocnym charakterem, którzy robią to, co muszą – grają dobrze i walczą o sukcesy. Trudności, które napotkały klub, prezydenta, skład i fanów powiększają ich zasługi. Poradzili sobie doskonale i zasłużyli na najwyższe oceny.
Ostatnie wydarzenia w lidze i trzy drużyny z możliwością końcowego sukcesu zwiększają pozycję hiszpańskiej piłki nożnej?
To zakończenie jest dobre dla całego futbolu. Żyliśmy sytuacją w Holandii, kiedy mistrzostwo nie było rozstrzygnięte do ostatniego tygodnia. To samo działo się w Niemczech – trzy drużyny walczyły o tytuł do końcowego spotkania. To dowodzi, że piłka nożna jest świetnym spektaklem szczególnie dla prawdziwych kibiców. To jest najlepsza rzecz w piłce nożnej.
Nie mogę zakończyć tego wywiadu bez prośby o Pańskie przewidywania.
Wiesz dobrze, że ciężko jest cokolwiek przewidzieć w piłce nożnej, ale w tym przypadku nie mogę ukryć, że jestem kibicem Realu Madryt. Trenowanie tego klubu było najważniejszą rzeczą, jaka przydarzyła mi się w karierze profesjonalnego szkoleniowca. Myślę, że siła ducha, którą pokazali Los Blancos w ostatnich spotkaniach sprawi, że wygrają ligę. Zasługują na to. Jestem zatem w pełni przekonany, że Real Madryt będzie Mistrzem Hiszpanii.
Wywiad z Leo Beenhakkerem
"Real Madryt wygra ligę, ponieważ na to zasłużył"
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się