Jak bardzo cieszy cię udział w pierwszej edycji Klubowego Mundialu?
To zupełnie nowe rozgrywki – prawdziwy supermundial, jak sugeruje sama nazwa. W turnieju biorą udział najlepsze drużyny na świecie, więc zarówno dla mnie osobiście, jak i dla całego klubu, to naprawdę ekscytujące wydarzenie.
Jakiej atmosfery się spodziewasz, biorąc pod uwagę, że na trybunach pojawią się kibice z całego świata?
Myślę, że będzie fantastycznie. Widzę to podobnie jak podczas Mistrzostw Świata, kiedy całe państwo żyje tym turniejem. Jestem przekonany, że będzie to wielki sukces.
Real Madryt zmierzy się w grupie z Al-Hilal, Pachucą i Salzburgiem, a więc będziecie mieć do czynienia z bardzo różnymi stylami gry. Czy to właśnie sprawia, że Klubowy Mundial jest tak fascynujący?
Zdecydowanie tak. To właśnie ta różnorodność stylów, lig i kontynentów czyni ten turniej tak wyjątkowym. Już w tym sezonie graliśmy z Pachucą i Salzburgiem, więc mamy to doświadczenie, a teraz czekamy z niecierpliwością na pierwszy mecz z Al -Hilal 18 czerwca.
Jaki cel stawia sobie drużyna w Stanach Zjednoczonych?
Celem Realu Madryt zawsze jest zwycięstwo, tu nie ma żadnych wątpliwości. Damy z siebie wszystko, bo stawką jest miejsce w historii. Chcemy zostać pierwszym zespołem, który wygra Klubowy Mundial.
To także dla ciebie kolejna szansa, by powiększyć swoją kolekcję trofeów z Realem Madryt.
To dla mnie bardzo ważne. Moim celem jest wciąż pisać historię tego klubu i zdobywać kolejne trofea. Jestem w pełni skoncentrowany na tym, by pomóc drużynie w osiągnięciu tego celu.
Wiem, że Major League Soccer (MLS) i możliwość gry w turnieju w Stanach Zjednoczonych zawsze cię kusiły.
Zgadza się. W poprzednich wywiadach mówiłem już, że kiedy nadejdzie moment, by odejść z Realu Madryt, albo gdy zdecydujemy się pójść osobnymi drogami, chciałbym spróbować gry w lidze poza Europą, a MLS to jedna z opcji.
Choć był to dla ciebie trudny sezon ze względu na kontuzję, która wyeliminowała cię z gry na długi czas, Klubowy Mundial daje ci szansę zakończyć rozgrywki z przytupem.
Rzeczywiście, kontuzja wykluczyła mnie na długi czas, ale od samego początku potraktowałem to jako wyzwanie, by być gotowym i w pełni sił na Klubowy Mundial – i wszystko idzie zgodnie z planem. Perspektywa tego turnieju dawała mi codzienną motywację do ciężkich treningów, bo wiedziałem, że będę mógł pomóc drużynie.
Na koniec – z którym legendarnym piłkarzem chciałbyś zagrać i dlaczego?
Bardzo chciałbym mieć okazję zagrać u boku Raúla. Od dziecka był dla mnie wzorem zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. Na zawsze zapisał się w historii tego klubu, a dla mnie byłoby to wielkie przeżycie móc wystąpić z nim w jednej drużynie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się