Luis Fabiano, który kilka ostatnich dni spędził w Brazylii, gdzie niedawno urodziła mu się córka, wierzy w zdobycie Ligi przez Sevillę. Brazylijski napastnik stwierdził, że "walka o mistrzostwo jest bardzo zacięta", chociaż bardzo optymistycznie zapatruje się na najbliższe mecze bezpośrednich rywali o prymat w Hiszpanii. Uważa, że "Królewscy polegną w Saragossie, a Barcelona zremisuje z Espanyolem". Ponadto stwierdził, że "mecz Sevilli z Mallorcą nie będzie należał do łatwych".
- Przerwa w rozgrywkach przyszła w bardzo dobrym momencie, ponieważ można było spokojnie trenować i jednocześnie trochę odpocząć. Teraz, z nową dawką energii, trzeba dalej walczyć. Podczas trzech najbliższych meczów możemy osiągnąć coś wielkiego. Sezon był dla nas fantastyczny, ludzie nigdy nie widzieli Sevilli na takim poziomie, jednak trzeba dać z siebie jeszcze więcej - mówił Brazylijczyk, który na początku tego sezonu obiecał 15 bramek.
To zadanie już wykonał, więc teraz stawia przed sobą nowe wyzwanie: "strzelić jeszcze dwie bramki więcej podczas trzech spotkań, które nam zostały". Sevilli zostały jeszcze trzy pojedynki do rozegrania, ponieważ zagrają też w finale Pucharu Króla.
Na koniec Luis wyznał, że nie ma zamiaru wracać do Brazylii. "Podczas pierwszego sezonu musiałem się zaadaptować, teraz nie chcę wracać. Czuję się bardzo dobrze i z każdym sezonem jest coraz lepiej", zakończył.
Luis Fabiano: Królewscy polegną w Saragossie
Czyżby Brazylijczyk wierzył w mistrzostwo dla swojej drużyny
REKLAMA
Komentarze (68)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się