„Czuję się pełnoprawnym członkiem reprezentacji Francji, gdzie rozegrałem 12, 13 czy 14 lat jako zawodnik. Oczywiście, że powrót do niej to moje marzenie. Nie mogę się tego doczekać. Obecnie kadra ma trenera, ma drużynę i trzeba to uszanować. To właśnie robimy. Ja zawsze szanowałem futbol i jego ludzi, więc to nie jest odpowiedni czas, ale kiedy czas nadejdzie, to będzie wielka przyjemność, jeśli taka szansa się pojawi. Wstrzymałem na chwilę karierę trenerską, ale czuję się w pełni sił, by pracować”, przekazał Zinédine Zidane na poniedziałkowym wydarzeniu promocyjnym Adidasa, gdzie był bombardowany pytaniami o swoją przyszłość.
Francuz tymi słowami potwierdził, że jest gotowy do przejęcia kadry po Didierze Deschampsie, który potwierdził już, że opuści kadrę po przyszłorocznym mundialu. L’Équipe w tej kwestii podaje, że Zizou właśnie odrzucił ogromną ofertę od arabskiego Al-Hilal, które szuka trenera po pożegnaniu się z Jorge Jesusem. Szkoleniowiec otrzymał propozycję jednorocznej umowy opiewającej na 100 milionów euro. Saudyjczycy doskonale zdają sobie sprawę z sytuacji w reprezentacji Francji i dawali Zidane'owi pełną swobodę odejścia za rok w czerwcu.
Ten jednak odmówił już po 24 godzinach od otrzymania oferty. Zidane miał przekazać Saudyjczykom, że ma w głowie inne plany. Dziennik podkreśla, że Zizou pragnie przejąć reprezentację i czeka na rozwój tej sytuacji. Nie chce przy tym żadnego rozkojarzenia.
Na razie nie wiadomo, kiedy Francuzi planują ogłoszenie nazwiska kolejnego selekcjonera. W poprzednim roku prezes Federacji zapowiedział, że musi dobrze przemyśleć tę sytuację i możliwe, że nowy trener zostanie ogłoszony dopiero po mundialu.
Zizou pozostaje bez pracy od maja 2021 roku, gdy zrezygnował z prowadzenia Realu Madryt po ponad 2-letnim drugim etapie pracy w pierwszej drużynie Królewskich.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się