Wspaniała końcówka sezonu w wykonaniu Robinho jest zasługą, pomijając umiejętności drzemiające w tym piłkarzu, rygorystycznego planu treningowego, jaki Brazylijczyk wypełnia od początku 2007 roku. Przybyło mu pięć kilogramów masy muskularnej, większość dzięki ciężkim treningom. Nad skutecznością ćwiczeń, o które poprosił sam Robinho, czuwają Luis Serratosa i lekarze klubowi.
Brazylijski pomocnik uświadomił sobie pewne rzeczy po tym, jak pojawiły się plotki łączącego jego styl życia z wyczynami Ronaldo. Robinho, który zawsze bazował swoją grę na technice, postanowił podszkolić się, by wyeliminować swój najsłabszy punkt. Z tego powodu trzy razy w tygodniu uczęszcza na siłownię.
Żarty
Rezultaty widoczne są gołym okiem. Powiększył swoją wagę z 68 do 73 kilogramów, co nie mogło przejść niezauważone w drużynie. Za każdym razem, gdy zjawia się na zgrupowaniach reprezentacji Brazylii, spotyka się z komentarzami typu "robisz się coraz większy" lub "przypominasz Adriano!".
Robinho nie chciał jednak pracować nad nogami, by nie utracić swej szybkości ani dryblingu. Gdy Real wciąż uczestniczył w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla i trenował niezywkle często i ciężko, niemożliwym było nakładać na młodego Brazylijczyka jeszcze większą ilość ćwiczeń. To czeka go bowiem w następnym sezonie. Obecny Robinho jest silniejszy niż ten, który przybywał do Madrytu. Cztery zdobyte gole w ostatnich jedenastu kolejkach świadczą także o pewności siebie, jaką zyskał poprzez takie treningi. W barwach Królewskich chce stać się numerem jeden na świecie.
Robinho nabiera muskulatury
Brazylijczyk przytył z 68 do 73 kilogramów
REKLAMA
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się