Rodrygo faktycznie od kilku miesięcy ma gorsze samopoczucie spowodowane niemocą strzelecką (po raz ostatni wpisał się na listę strzelców w potyczce z Atlético w Lidze Mistrzów). Nie jest jednak prawdą, że po przegranym finale Pucharu Króla atakujący wypisał się z dalszej gry, by mieć łatwiej o odejście latem. Jego nieobecność w ostatnich spotkaniach była spowodowana wyłącznie grypą. Infekcja była tak silna, że piłkarz stracił przez nią na wadze aż cztery kilogramy, zapewnia Roncero.
Napastnik jakiś czas temu odbył rozmowę z Ancelottim i przekazał mu, że czuje się bardzo osłabiony i nie chce stanowić balastu dla drużyny. Nie chciał grać wyłącznie ze względu na swój status w zespole. Poleciał do Barcelony na Klasyk, ale na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem wiedział, że zwyczajnie nie ma wystarczająco dużo siły, by pomóc kolegom. 24-latkowi zależy wyłącznie na tym, by jak najszybciej wrócić do pełnej dyspozycji i być w stu procentach gotowym na Klubowy Mundial.
Na turnieju w USA w roli szkoleniowca Realu Madryt zadebiutuje Xabi Alonso. Po przybyciu Baska do stolicy Hiszpanii Rodrygo będzie chciał jak najszybciej porozmawiać z nowym trenerem o swojej roli w projekcie. Do tej pory Xabi preferował grę trójką stoperów i jedynie dwoma napastnikami, co w konsekwencji mogłoby pozbawić Brazylijczyka pierwszego składu. On sam jednak nie zamierza się poddawać i chce od początku robić wszystko, by zyskać sobie zaufanie Alonso. Tylko w sytuacji, gdyby nowy szkoleniowiec wprost powiedział mu, że jego rola stanie się mniej znacząca, zacząłby brać pod uwagę oferty z innych klubów.
Rodrygo, jak usilnie podkreśla Roncero, ani myśli odchodzić z Realu. Na ten moment piłkarz może pochwalić się 267 występami w białej koszulce, w trakcie których zdobył 68 bramek i zanotował 46 asyst. Choć wydarzenia mogą przybrać różny obrót, to jednak otoczenie zawodnika jasno komunikuje, że zależy mu wyłącznie na kontynuowaniu kariery w Madrycie. Brazylijczyk nie zamierza podejmować żadnych nieprzemyślanych decyzji i jak na razie czeka na przybycie nowego trenera, by osobiście usłyszeć, czego będzie się od niego wymagać. Atakujący w ostatnich miesiącach przeżył wiele chwil smutku, ale cały czas liczy na to, że wkrótce ponownie przyjdzie mu się uśmiechnąć.
Komentarze (71)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.