Porozumienie w sprawie transferu obrońcy Deana Huijsena do Realu Madryt jest już faktem. Kluby wymieniają się dokumentami, a do pełnej oficjalności brakuje jedynie ustalenia terminów. Formalnie nie można jeszcze mówić o sfinalizowanym transferze, dopóki wszystko nie zostanie podpisane, ale w rzeczywistości – jak ustalił Juan Castro z dziennika MARCA – strony doszły już do porozumienia.
Real Madryt zapłaci klauzulę wykupu piłkarza Bournemouth, która wynosi 50 milionów funtów (około 58 milionów euro), rozłożonych na trzy raty. 10% zysku ze sprzedaży przypadnie Juventusowi, poprzedniemu klubowi 20-letniego zawodnika. Natomiast Málaga, klub szkolący Huijsena, który przyszedł na świat w Amsterdamie, otrzyma 5% kwoty transferu na mocy mechanizmu solidarnościowego, czyli około 1,8 miliona euro, wylicza MARCA.
Transfer przyspieszył z kilku powodów. Rzeczywiście, na początku w Madrycie pojawiły się pewne wątpliwości dotyczące warunków fizycznych Huijsena, ale jego postawa w Premier League całkowicie je rozwiała. Klub uznał, że potrzebuje środkowego obrońcy, który daje gwarancję jakości (co już udowodnił), jest młody (sytuacja z Alabą i inne kontuzje zmuszają do odmłodzenia tej pozycji) i gotowy do natychmiastowego grania, zauważa MARCA.
Ten ostatni punkt jest kluczowy. Real Madryt – jeśli wszystko się potwierdzi – chce wykorzystać okienko transferowe FIFA od 1 do 10 czerwca, by od razu zarejestrować Huijsena i móc wystawić go w Klubowych Mistrzostwach Świata. Tak nagle, ale tak bardzo jest to potrzebne. Atutem w przypadku Huijsena jest to, że nie trzeba negocjować z jego obecnym klubem – wystarczy zapłacić klauzulę (50 milionów funtów) i sprawa załatwiona. I tak właśnie się stanie.
Aktualizacja: Cadena SER informuje, że Królewscy osiągnęli porozumienie z Hiszpanem i najprawdopodobniej wpłacą za niego klauzulę. Do ustalenia mają pozostawać kwestie finansowe.
Komentarze (100)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się