Koszykarze Realu Madryt odpadli z Euroligi i mają ostatnią szansę, żeby nie zakończyć sezonu z pustymi rękami. Pozostaje im walka w Lidze Endesa, chociaż tak naprawdę ona się rozkręci dopiero w play-offach. Punktem zwrotnym w ligowej rywalizacji był wyjazdowy mecz z dzisiejszym rywalem – Valencią. Wtedy Królewscy zaczynali się rozkręcać. Przegrali jednym punktem, lecz później zapoczątkowali efektowną serię. Wygrali siedemnaście meczów z rzędu na krajowym podwórku i dzięki temu są na pierwszym miejscu i trudno będzie tę pozycję stracić.
Valencia natomiast jeszcze musi powalczyć o swoje miejsce w tabeli. Głównym celem jest wywalczenie przewagi własnego parkietu w play-offach. To znajduje się na wyciągnięcie ręki, ponieważ przewaga nad Barceloną wydaje się bezpieczna. Pierwsze miejsce jest możliwe tylko w matematycznych obliczeniach, ale realna jest walka o drugą pozycję. Tenerife przegrało z Unicają, wobec czego Valencia może skrócić dystans, lecz droga do tego prowadzi przez pokonanie Realu Madryt w Movistar Arenie, co w Lidze Endesa w tym sezonie nie udało się nikomu.
W europejskich pucharach zarówno Real Madryt, jak i Valencia przeżyły rozczarowanie. Królewscy zakończyli przygodę na ćwierćfinałowym starciu w Eurolidze, a Valencia uległa Hapoelowi Tel Awiw w półfinale Eurocupu. W przypadku dzisiejszego rywala madrytczyków konsekwencje tej porażki były znacznie większe, bo nie udało się wywalczyć awansu do Euroligi.
Dzisiejsze spotkanie nie ma kluczowego wpływu na sytuację w tabeli. Bardziej chodzi o odbudowę mentalną i odzyskiwanie pewności siebie. Real Madryt ma porażkę z Olympiakosem na świeżo w głowie. Valencia odpadła z Eurocupu miesiąc temu, ale ciągle się nie pozbierała i przegrała ligowe pojedynki z Murcią i Baskonią.
Niezależnie od tego wszystkiego dzisiejsze spotkanie jest starciem jednych z najlepszych drużyn w Hiszpanii. Jakości na parkiecie nie zabraknie. Będzie to też pierwszy test na siłę mentalną podopiecznych Chusa Mateo.
Wynik pierwszego meczu: Valencia – Real Madryt 85:84
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie i na Canal+ Sport 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się