Miguel Angel Torres, prezes Getafe CF, a zarazem socio Realu Madryt numer 30 648, wypowiedział się na temat najbliższego meczu jego drużyny z Barceloną. Jego marzeniem jest pokonanie Katalończyków i tym samym, powiększenie przewagi punktowej Królewskich nad Blaugraną. Jak przyznał, jest zagorzałym kibicem Los Merengues.
- Nic nie uczyniłoby mnie szczęśliwszym niż pokonanie Barcelony i przyczynienie się do zdobycia Ligi przez Real Madryt. Zwycięstwo na Camp Nou to coś więcej niż trzy punkty - wyznał Torres.
Całkiem niedawno drużyny te spotkały się w półfinałach Copa del Rey. W Barcelonie podopieczni Bernda Schustera zostali pokonani 5:2. Jednak w rewanżu pod Madrytem Barça została upokorzona 4:0 i straciła szansę na zagranie w finale Pucharu Króla. Przed tymi spotkaniami prezes Getafe również wypowiedział się na temat chęci wyeliminowania Barcelony i utrudnienia im przeprawy w Lidze. Zadanie zostało do połowy wykonane, druga część w sobotę na Camp Nou.
Torres zarządza Getafe już od pięciu lat, razem z nimi awansował z Segunda B. Jego zamiarem jest dorównać takim drużynom jak Deportivo La Coruna czy Villarreal. W przyszłości może skończyć w Realu Madryt, ale na dzień dzisiejszy nie bierze tego pod uwagę. "Teraz myślę tylko o Getafe. Mamy wiele planów związanych z nowymi ośrodkami treningowymi i podwyższeniem klubowych aspiracji. Przewodzić Realowi Madryt, to największe marzenie dla każdego prezesa na świecie", wypowiedział się na łamach "Don Balón".
Prezes Getafe chce pokonać Barcelonę dla Realu Madryt
Fajnie jest mieć kibiców na stanowiskach
REKLAMA
Komentarze (98)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się