Jorge Valdano powiedział właśnie: Real miał za mało futbolu i za dużo nerwów. Zgadza się pan z taką analizą?
By odmienić dynamikę tego meczu, potrzebowaliśmy czegoś pozytywnego. Na przykład, karnego, którego nam przyznano, a potem odebrano. Potrzebowaliśmy czegoś, by mieć jeszcze większą nadzieję. Uważam, że drużyna próbowała, ale nie potrafiła zmienić dynamiki z pierwszego meczu, bo dwumecz został rozstrzygnięty w pierwszym spotkaniu.
Porozmawiajmy o konkretnych akcjach. Było trochę dziwnych sytuacji. Odgwizdano bardzo późnego karnego dla Arsenalu, a wam anulowano karnego po kilku minutach. Pan mówi, że VAR to dobre narzędzie, ale czy takie sytuacje jednak nie dekoncentrują piłkarzy?
Uważam, że musimy być szczerzy: w obu meczach Arsenal zasługiwał na to i wszedł do półfinałów. W piłce masz dwie twarze: szczęśliwą, którą mieliśmy wiele razy i smutną. Dzisiaj mamy smutną część futbolu i musimy tym zarządzać tak samo, jak szczęśliwą częścią. Trzeba umieć poradzić sobie z obiema sytuacjami, bo w futbolu tak się dzieje. Nam przydarzało się to rzadziej niż innym ekipom, ale musimy tym odpowiednio zarządzać, bo pozwoli to nam być lepszymi w kolejnych meczach.
Jak pan będzie tym zarządzać? Czuje się pan na siłach i z chęciami, by odwrócić sytuację w tym sezonie w La Lidze, Pucharze Króla i mundialu?
Teraz jesteśmy w walce o ligę. Mamy stratę, ale mamy jeszcze mecz z Barceloną. Mamy też finał Pucharu Króla. Mamy klubowy mundial. To niekończący się sezon, więc musimy się podnieść i zarządzać tą częścią, która jest inną częścią futbolu. Ona jednak istnieje. Nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jak możemy sobie z tym poradzić? Głowa do góry, to po pierwsze, a potem wyciągnięcie wniosków z błędów, które popełniliśmy, by być lepszymi.
W tej części futbolu dużo mówi się o przyszłości. Wiem, że odpowiedź nie zależy od pana, ale czy uważa pan, że to mógł być pański ostatni mecz w Pucharze Europy z Realem Madryt?
Hahaha… W tym sezonie, tak. [śmiech] To był ostatni mecz, niestety. W tych latach przebyliśmy fantastyczną drogę. Zobaczymy, co wydarzy się w kolejnym roku.
Pan nie wie, co się wydarzy?
Nie. [uśmiech]
Bardzo dziękuję.
I też nie chcę wiedzieć.
W jakimś momencie trzeba będzie się dowiedzieć.
Tak, tak, ale mamy na to czas.
Bardzo dziękuję.
Ja tobie.
Komentarze (128)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się