La fábrica de los sueños, haz el tuyo Real („Fabryka marzeń – spełnij swój sen z Realem”) – takim hasłem Santiago Bernabéu przywita piłkarzy Ancelottiego, gdy ci wybiegną na murawę madryckiego stadionu. Hasło opiera się na grze słów i podwójnym znaczeniu. „Real” odnosi się zarówno do klubu jak i do hiszpańskiego słowa real, czyli „prawdziwy”, „rzeczywisty”, więc można też przetłumaczyć je jako „Fabryka marzeń – spraw, by twój sen stał się rzeczywistością” lub bardziej frywolnie: „Fabryka marzeń – spraw, by twój sen stał się Realem”.
Oprawa ma pokryć całą południową trybunę i będzie zawierać właśnie to przesłanie. Obok pojawi się ogromna szachownica oraz rysunek króla w koronie, który steruje figurami na planszy. Całości dopełnią barwy identyfikujące Real Madryt – biel, fiolet i żółć – widoczne na znacznej części stadionu, opisuje MARCA.
Szachownica symbolizuje Ligę Mistrzów, a figury przedstawiają zespoły, z którymi Los Blancos mierzą się w tych prestiżowych rozgrywkach. Jedna z figur będzie miała barwy Arsenalu i znajdzie się w rękach wspomnianego króla, natomiast inna – w czerwono-białych kolorach – zostanie przewrócona, jako znak triumfu, zauważa MARCA.
Wysokie zwycięstwa z przeszłości w pamięci madridistas
Ta oprawa stanowi zwieńczenie tygodnia przygotowań, których celem było stworzenie na Bernabéu wyjątkowej atmosfery. Wszystko ma przywoływać wspomnienia niedawnych remontad, które – choć nie przyniosły wysokich zwycięstw, jak w przeszłości – wymagały epickiego wysiłku i rozstrzygnięcia losów meczu w ostatnich sekundach. Goleady z dawnych lat, z czasów Santillany, Cunninghama, Valdano, Juanito i innych legend już wcześniej zalały media społecznościowe.
Real Madryt nie chce zostawić niczego przypadkowi. Dlatego od razu po porażce na Emirates ruszyła cała machina – najpierw po to, by odpowiednio nastawić mentalnie samych zawodników, a następnie, by zjednoczyć kibiców wokół drużyny. W Lidze Mistrzów można na nich liczyć zawsze, podsumowuje MARCA.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się