– Odczucia? To było bardzo chaotyczne spotkanie. Przez pierwsze trzydzieści minut graliśmy naprawdę dobrze. Po czerwonej kartce nadal utrzymywaliśmy niezły poziom, ale nie potrafiliśmy zrobić im krzywdy. Rywale nie stworzyli wielu okazji, a później, po czerwonej kartce dla Manu Sáncheza, wszystko znów się wyrównało. Ostatecznie czegoś nam zabrakło.
– Nie stworzyliśmy wielu okazji, grając w przewadze? Gdy się cofnęli, nie potrafiliśmy im zaszkodzić. Piłka krążyła lepiej, gdy graliśmy jedenastu na jedenastu. Nie udało nam się ich zranić, ale to rywal o ogromnej klasie. Wygrywają wiele pojedynków indywidualnych, bo mają znakomitych zawodników. Uważam, że mieliśmy dobrą kontrolę nad meczem, dlatego wynik zostawia niedosyt.
– Kontuzja Abqara? Mam wrażenie, że to coś poważnego. Na pewno doszło do naderwania. To poważna kontuzja mięśniowa. Trzeba poczekać na wyniki badań, ale może go czekać dłuższa przerwa.
– Czerwona kartka dla Manu Sáncheza? Wyglądało to tak, jakby się przepychali. Zostawmy ten temat. Każdy oceni to inaczej.
– Skomplikowana sytuacja w tabeli? Musimy patrzeć na wszystko z kolejki na kolejkę. Gdy jesteś na dole tabeli, każdy mecz jest ważny. W ten weekend zarówno my, jak i Leganés, trafiliśmy na najtrudniejszych rywali. Im też zależy na zwycięstwie, bo walczą o najwyższe cele.
– Czy zostaje duży niedosyt? Najgorsze jest to, że przegraliśmy tylko jedną bramką. W pierwszej połowie zasłużyliśmy na gola, ale wszystko przychodziło nam z trudem. Mogliśmy bardziej zranić Real Madryt.
– Gdzie możemy się poprawić na końcówkę sezonu? Jesteśmy zespołem, który musi popracować nad grą z piłką przy nodze. Nie mamy zawodnika, który dryblingiem stworzy coś z niczego. Najbliżej takiej roli jest Carlos Vicente, ale on czuje się lepiej grając przy linii niż w środku.
– Zdobywamy więcej punktów na wyjazdach niż u siebie? Na wyjazdach tworzymy więcej sytuacji. Czasem brakuje nam skuteczności. U siebie mamy duży problem ze zdobywaniem bramek. Zobaczymy, czy w kolejnym domowym spotkaniu uda się coś zmienić. Brakuje nam wykończenia. Dziś też mieliśmy kilka okazji, zwłaszcza w pierwszej połowie, ale nie wpadło.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się