Dobre wieści napłynęły dla Realu Madryt z piątkowego treningu, który ponownie odbył się w deszczu. Dani Ceballos znów trenował z drużyną i w sobotę przejdzie test, który ma określić, czy może już pojechać do Vitorii na niedzielny mecz ligowy. W zależności od tego, jak będzie się czuł, zapadnie decyzja, czy Andaluzyjczyk znajdzie się w kadrze meczowej, czy zostanie oszczędzony na środowe starcie z Arsenalem, informuje MARCA.
Pewne jest natomiast, że były piłkarz Betisu, który występował też w Arsenalu na zasadzie wypożyczenia, jest już na finiszu procesu rehabilitacji – wczoraj minęło pięć tygodni od momentu odniesienia urazu. Początkowo szacowano, że powrót do pełni zdrowia po kontuzji mięśnia półbłoniastego z uszkodzeniem ścięgna w lewej nodze, której doznał w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla w starciu z Take Kubo pod koniec spotkania, potrwa około siedmiu–ośmiu tygodni, przypomina MARCA.
W tamtym momencie sezonu Ceballos zdążył już stać się kluczową postacią środka pola Królewskich – był łącznikiem między defensywą a ofensywną czwórką, którą zwykle ustawiał Carlo Ancelotti. Jego kontuzja była dla zespołu ciosem, bo rola piłkarza z Utrery, który jak zwykle zaczynał sezon jako rezerwowy, znacząco wzrosła w tygodniach poprzedzających uraz, zauważa MARCA.
Jeśli chodzi o resztę kadry, David Alaba (z przeciążeniem mięśniowym), Ferland Mendy i Andrij Łunin trenowali wewnątrz budynku klubowego. Austriak, który został skrytykowany po porażce w Londynie, jest niepewny występu w niedzielę, podsumowuje MARCA.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się