REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze trzymają kciuki za Žalgiris i Virtus

Real Madryt już nie zależy od siebie w kontekście walki o czołową szóstkę. Królewscy muszą spoglądać na wyniki dwóch meczów, które zadecydują o ich ostatecznej pozycji w tabeli.
REKLAMA
REKLAMA
Koszykarze trzymają kciuki za Žalgiris i Virtus
Radość Tavaresa po oddaniu zwycięskiego rzutu w meczu z Partizanem. (fot. Getty Images)

Koszykarze Realu Madryt wykonali swoje zadanie w ostatniej kolejce Euroligi, pokonując Partizan po emocjonującym meczu. Niestety, madrytczykom nie sprzyjały wyniki innych dzisiejszych meczów. Fenerbahçe pewnie wygrało z Bayernem na wyjeździe, a Monaco pokonało ASVEL. Po dzisiejszych spotkaniach wiadomo zatem, że Królewscy nie zajmą miejsca w czołowej czwórce. Sezon zasadniczy wygrał Olympiakos z 24 zwycięstwami. Drugie miejsce przypadło Fenerbahçe, trzecie, niezależnie od wyniku jutrzejszego starcia z Crveną zvezdą, należy do Panathinaikosu, a czwarte jest Monaco.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt może zająć piąte, szóste lub siódme miejsce. Poniżej przedstawiamy warunki, jakie muszą zajść dla każdego z tych trzech scenariuszy:

Piąte miejsce:

  • Porażka Efesu z Žalgirisem

Szóste miejsce:

  • Zwycięstwo Efesu z Žalgirisem
  • Porażka Barcelony z Virtusem

Siódme miejsce:

  • Zwycięstwo Efesu z Žalgirisem
  • Zwycięstwo Barcelony z Virtusem

Niestety, ale najbardziej prawdopodobny wydaje się ostatni scenariusz. Zarówno Efes, jak i Barcelona, grają u siebie z rywalami, którzy już o nic w tym sezonie nie walczą. Jeśli nie dojdzie do niespodzianki w jednym z tych spotkań, Real Madryt będzie zmuszony wziąć udział w play-in. W takiej sytuacji możliwych rywali jest tylko dwóch: Paris Basketball (gdy Panathinaikos pokona Crvenę) lub Crvena zvezda (gry wygra z Panathinaikosem). O awansie decydowałoby jedno spotkanie rozegrane w Movistar Arenie. Jeżeli madrytczycy wygraliby ten pojedynek, ich rywalem w ćwierćfinale stałoby się Fenerbahçe.

 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA