– Arsenal był dużo lepszy. Rozegrali majestatyczny mecz od początku do końca do takiego stopnia, że mimo zdobycia trzech bramek najlepszym zawodnikiem meczu został Courtois. Naprawdę tam było niewiele rzeczy, co do których można było mieć zastrzeżenia. Teraz pozostaje skoncentrować swoje nadzieje na rewanżu i na magii Bernabéu, ale faktem jest, że dzisiaj ta drużyna potwierdziła swoje zachwianie, jakie pokazuje już od dawna oraz to, że nie potrafi się odnaleźć.
– Real Madryt stracił jedenaście bramek w ostatnich czterech meczach. Dzisiaj cierpiał w starciu z drużyną o wielkiej efektywnej witalności, a jednocześnie, poza pojedynczymi stratami, praktycznie w ogóle jej nie zagroził. Drużynie bardzo trudno było cokolwiek skonstruować w swojej grze, odnaleźć swoich napastników i stwarzać niebezpieczeństwo, a to jest coś, co charakteryzuje Real Madryt. Nieodnajdywanie takich zawodników jak Bellingham, Vinícius czy Mbappé jest grzechem śmiertelnym.
– Szanse na remontadę? Ci sami zawodnicy wyjdą na Bernabéu z większym poziomem ekscytacji niż dzisiaj, ponieważ będą zobligowani naglącą potrzebą. Możliwe, że z tego punktu widzenia Real Madryt może odwoływać się do cudu. Problem w tym, że te cuda muszą być coraz większe i któregoś dnia się skończą. Ten będzie definitywny. Mimo wszystko droga tej drużyny w ostatnich latach była tak błyskotliwa, że grzechem byłoby nie wierzyć.
– Sytuacja Ancelottiego? Carlo ma wielkie doświadczenie i bardzo dobrze zna zasady futbolu. Real Madryt bardzo źle przeżywa porażki. Ale jestem przekonany, że za tydzień zobaczymy Carlo w pełni nastawionego na to, aby zbuntować się przeciwko tej sytuacji.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się