– Gra w Lidze Mistrzów w barwach Realu Madryt? To szczęście i duma z tego, co bronisz, co nosisz na klatce piersiowej. Myślę, że ta koszulka sprawia, że jesteś jeszcze większy, jeszcze silniejszy. Zapominasz o wszystkich bólach w nogach, kiedy wychodzisz na boisko, kiedy widzisz ludzi z tunelu, kiedy słuchasz hymnu Ligi Mistrzów, kiedy słuchasz hymnu Realu Madryt... Myślę, że łączy się wiele emocji, wiele honoru i wychodzisz na boisko z tym głodem i wiesz, że możesz poradzić sobie ze wszystkim.
– Duma z noszenia kapitańskiej opaski? To niewiarygodna duma i honor móc nosić ją na moim ramieniu. Dla mnie to coś spektakularnego.
– Ambicja wygrania kolejnej Ligi Mistrzów? Mówiąc szczerze, nigdy nie będzie taka, jak pierwsza. Pierwsza była magiczna, zawsze będzie bardzo mocno wspominana. Zawsze mamy ten głód wygrywania i ciągłego zdobywania tytułów
– Gra z numerem 8? Na początku rozmawiałem o tym z moją żoną i nie chciałem brać tego numeru z uwagi na szacunek do osoby, która z nim grała, czyli do Toniego. Myślałem, że osoba, która naznaczyła w klubie tyle rzeczy, która zostawiła swój ślad… Gdyby chodziło o mnie, to wziąłbym numer, jak biorą to w NBA. Ale kiedy Toni też powiedział mi, żebym wziął ten numer, to moje ciało się rozluźniło i powiedziało, że te mój moment, będę się tym cieszył. Nie traktuję tego jako odpowiedzialności, ale jako cieszenie się każdym momentem, każdym dniem, w którym przychodzi mi wychodzić na trening z tym numerem na klatce piersiowej czy na plecach. Staram się tym cieszyć tak, jakby to był ostatni dzień.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.