Alarmujące wieści z bramki Realu Madryt – Thibaut Courtois wciąż jest poza grą (choć będzie próbował wrócić na mecz z Arsenalem), a jak ustaliły AS i Relevo, Andrij Łunin zmaga się z urazem. Ukrainiec odczuwał dyskomfort po spotkaniu Pucharu Króla z Realem Sociedad i na dwa dni przed meczem z Valencią jego występ stoi pod znakiem zapytania. Bramkarz pracuje nad tym, by zdążyć z powrotem do pełni sił, ale w szatni Królewskich rozważa się już możliwość, że to Fran González stanie między słupkami w ligowym starciu.
Dolegliwości dotyczą mięśnia płaszczkowatego i pojawiły się po zakończeniu meczu z Realem Sociedad. Nie ustąpiły również w środę, który był dniem wolnym. To nic poważnego, ale ból utrudnia grę na sto procent. Mimo to zarówno Łunin, jak i sztab szkoleniowy mają nadzieję, że uda mu się dojść do siebie i będzie mógł założyć strój meczowy, donosi Relevo.
Ostateczna decyzja ma zapaść jutro, podczas ostatniego treningu przed meczem z Valencią. Wtedy Łunin przejdzie próbę i zapadnie decyzja, kto stanie w bramce. To niespodziewany problem, który pojawił się po kłopotach zdrowotnych Courtois, wykluczających go z gry w barwach Belgii. Wszystko to dzieje się na kilka dni przed kluczowym spotkaniem z Arsenalem, zauważa Relevo.
W każdym razie Ancelotti i jego sztab darzą ogromnym zaufaniem Frana Gonzáleza – bramkarza ze szkółki, który od zeszłego roku trenuje z pierwszą drużyną. Ma 19 lat, mierzy ponad dwa metry wzrostu i podbił serca wszystkich w Valdebebas. Zwłaszcza Luisa Llopisa, trenera bramkarzy Królewskich, który od jakiegoś czasu intensywnie pracuje nad jego rozwojem, podsumowuje Relevo.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się